Czasem czułem, że mógłbym wrzeszczeć, szarpać się, gryźć i kopać, a i tak pozostałbym niewidoczny. A niczego bardziej nie pragnąłem, niż zostać zauważonym . Ten prawdziwy ja – dziwny, pełen traum i obaw, nieskończenie przytłoczony sceną i zarazem w niej zakochany… (Kraina czarów – Magdalena Pioruńska)
Magdalenę Pioruńską cenię od jej pierwszej powieści i jestem pod wrażeniem jej wrażliwości na człowieka wchodzącego w dorosłość, jego uczucia i problemy. Autorka ma niezwykłą umiejętność poruszania trudnych tematów – jak poznawanie samego siebie, wychodzenie ze strefy komfortu, walka o samego siebie – w sposób niezwykle poruszający, a jednocześnie bezwzględnie realny. Po raz kolejny potwierdza to w Krainie czarów .