sobota, 28 lutego 2015

Nowy wspaniały świat Aldous Huxley

Nowy wspaniały świat Aldous’a Huxley’a to pozycja, która znalazła się na liście 100 książek BBC. Jednak nie dlatego warto po nią sięgnąć. Już wspominałam na blogu, że wyżej wymieniony spis książek powstał moim zdaniem według bliżej nieokreślonych kryteriów i znajdują się na niej książki z różnych gatunków i na różnych poziomach. Tymczasem pozycja Huxley’a to klasyka antyutopii. Aż dziwię się, że dopiero teraz miałam okazję ją przeczytać.

Wydawnictwo Muza

poniedziałek, 16 lutego 2015

sobota, 14 lutego 2015

Nerwowe walentynki, czyli posłuchaj bliskich

Dzisiaj dzień św. WalentegoA jest on patronem nie tylko zakochanych, ale broni również przed ciężkimi chorobami, przede wszystkim umysłowymi. Szkoda, że tak mało osób zdaje sobie sprawę i skupia się na tym jednym komercyjnym aspekcie 14 lutego. 
Wydawnictwo Karmelitów Bosych

poniedziałek, 9 lutego 2015

Niewidzialny Mari Jungstedt



Czy można być tak niewidzialnym, że morderstwa uchodzą bezkarnie? Taką moc chciałby posiadać każdy kryminalista. Taki też wydaje się być człowiek, który morduje kobiety w książce Mari Jungstedt
 
Bellona
Rzecz dzieje się w malowniczej Gotlandii w okresie tuż przed sezonem turystycznym. Do rozwiązania zagadki tajemniczego mordercy zostaje wyznaczony inspektor Anders Knutas. Niewidzialny to pierwsza z siedmiu części, w której możemy przeczytać o tym, jak ten  szwedzki policjant walczy z przestępczością. 


Postać inspektora to, jak w przypadku tego typu literatury skandynawskiej, jest tak skonstruowana, że czytelnik ma wrażenie, że mógłby to być sąsiad pracujący w komisariacie. Pełen ułomności, czasami niezadowolony, może z lekką nadwagą, bez żony, który ciągle chodzi zamyślony, ale zdarza mu się uśmiechać. 


Za to Gotlandia po sezonie przypomina mi trochę nasze nadmorskie miasteczka – zamglona, cicha, bez tego pośpiechu i gwaru turystów. Mari Jungstedt świetnie buduje atmosferę wokół morderstw. Ma się wrażenie, że idealnie pasuje do przygotowującej się do inauguracji lata tej części Szwecji


Muszę przyznać, że fabuła tak została skonstruowana, ze trzyma w napięciu do samego końca. I niemal do samego końca czytelnik nie będzie wiedział, kim jest morderca. 

wtorek, 3 lutego 2015

Czytamy literaturę skandynawską i islandzką 2015 - podsumowanie styczeń

Czas na podsumowanie stycznia - pierwszego miesiąca wyzwania Czytamy literaturę skandynawską i islandzką 2015.

Bardzo ucieszył mnie fakt, że znalazło się kilka chętnych do udziału w moim wyzwaniu. I już w styczniu miałam możliwość przeczytać kilka opinii na temat książek, których nie czytałam. 


Punktacja w tym miesiącu wygląda tak:

Gośka B. 3 punkty
Kinga L, Magda Kowalczyk, Elaine blath 1 punkt

Nominację do nagrody kwartalnej za najbardziej interesującą moim zdaniem opinię dostaje Kinga L. Jej wpis o Lodowej pułapce Kitty Sewell zaskoczył mnie swoją bezpośredniością, bez żadnego owijania w bawełnę. Gratuluję!

Wszystkim dziękuję za udział w pierwszym miesiącu wyzwania Czytamy literaturę skandynawską i islandzką 2015 i zapraszam do kolejnych! W każdej chwili można dołączyć. TUTAJ znajdziesz też regulamin i zasady zabawy.

Proszę o dodawanie recenzji na luty pod tym postem. 

Przyjemnego czytania!

Uczestnicy:
2. Elaine Blath (1) Mari Jungstedt "Niewidzialny"
7. Mojra



6 tydzień - 52 tygodnie z ks. Janem Twardowskim

"cierpliwość - spokój, że przecież się stanie"


x Jan Twardowski



poniedziałek, 2 lutego 2015

Problem z sci-fi i literaturą kobiecą


Na pewno każdy z was ma swoje ulubione działy w bibliotece czy księgarniach i takie, do których nigdy nie zagląda. Ja mogę godziny spędzić wśród fantastyki, ale na pewno ominę na półkach science fiction (bardzo uogólniając i pewnie wrzucając do jednego wora wiele odłamów razem) i skupię się na fantasy. Nie chciałam też słuchać żadnych rekomendacji związanych właśnie z tą gałęzią literatury fantastycznej. 



Kilka lat temu po raz pierwszy dałam się jednak namówić do przeczytania coś z tego gatunku. Wybraną książką był Pan lodowego ogrodu Jarosława Grzędowicza i chociaż może nie jest to czysty przedstawiciel sci-fi, to jednak nie jest też typową fantasy. I co? Okazało się, że to świetna lektura, a dzieje Vuko Drakkainena i Filara wciągnęły do tego stopnia, że z niecierpliwością czekałam na wydanie tomu… czwartego! Natomiast w tej chwili na półce czeka Metro 2033 i Metro 2034.

Podobnie ma się u mnie sprawa z powszechnie znaną literaturą kobiecą. Grochola, Szwaja jakoś nigdy mnie nie pociągały, ponieważ przyznam szczerze, gdzieś w głowie siedziała mi opinia, że to płytkie itd. Poza tym szkoda było mi na takie lektury czasu. Tyle w końcu było bardziej „wartościowych” lektur. Ile książek opisanych  w rekomendacjach jako literatura kobieca odrzuciłam? Tego nawet nie mogę powiedzieć. W końcu jednak wpadły mi w ręce Służące Kathryn Stockett i przepadłam. Przyznam się, że po Grocholę i Szwaję też sięgnęłam, bo bywają dni, że człowiek nie ma ochoty zbyt wiele myśleć przy lekturze, a  po prostu się odprężyć i pośmiać. Przecież kto powiedział, że literatura ma tylko uczyć? Ma przecież też bawić i relaksować, sprawiać przyjemność czytelnikowi.

Te dwa przypadki w moim życiu czytelniczym sprawiły, że uświadomiłam sobie, jak bardzo zamknięta byłam na literaturę, której chociaż nie znałam, skazywałam od razu na to, że nie przypadnie mi do gustu. Zabrakło mi OTWARTOŚCI. Przez to, że się otworzyłam na rekomendacje innych w tych gatunkach poszerzyłam swoje horyzonty i odkryłam nowych interesujących pisarzy (chociaż może do tej kobiecej nie będę za często sięgać). A wy jesteście otwarci na literaturę, która nie należy do waszych ulubionych? 

Zapraszam wszystkich do podjęcia tematu Mocnej Grupy Blogerów Otwartość, a w szczególności Majerankowo, Aleksandrę - Marynistkę oraz Kingę Mak z Introversja.


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...