niedziela, 29 marca 2015

Jezioro Arnaldur Indridason

Temat zimnej wojny już po raz kolejny pojawił się w moich lekturach.  W ostatnim czasie był to Niespokojny człowiek Henniga Mankella. Tym razem mogłam odczuć klimat rywalizacji amerykańsko-rosyjskiej z perspektywy islandzkiej, a wszystko za sprawą Indridasona w książce Jezioro.

Wydawnictwo WAB

Pewna  kobieta szuka przyczyny dziwnego wysychania jeziora.  Zamiast odpowiedzi na swoje pytanie znajduje ciało mężczyzny z przywiązaną radiostacją. Wszystko wygląda na morderstwo i to sprzed wielu lat. Radziecka aparatura znaleziona przy zwłokach sprawia, że wszystko staje się jeszcze bardziej tajemnicze. Za rozwiązanie zagadki bierze się oczywiście Erlendur Sveinsson.

Akcja toczy się dwutorowo: z jednej strony islandzki komisarz prowadzi trudne i długie śledztwo, które wcale nie chce iść do przodu. Z drugiej starszy mężczyzna wspomina o dawnych czasach, kiedy jako zapalony komunista wyjechał na studia do Lipska.

Zaletą dla mnie jest fakt, że autor przeniósł ciężar właśnie na czasy komunizmu w Niemczech Wschodnich. Genialnie buduje klimat młodzieżówki, fascynację Marksem, a także wątpliwości, które zaczynają się pojawiać w sercach młodych studentów. Odkrywa bezwzględny świat bezpieki i donosów sąsiedzkich. Czytając tę część Jeziora byłam tam razem z bohaterami, wraz z nimi przeżywałam sukcesy i niepowodzenia. Wraz z nimi chodziłam na tajne spotkania, konspirowałam. Wiele emocji, wiele informacji z czasów, których sama nie pamiętam, ale wiem, że zapomnieć nie mogę.

Jezioro to interesująca lektura, nie tylko pod kątem budowania napięcia i kryminalnego wątku, ale również biorąc pod uwagę wątek historyczny. Jest to też kolejny tom przygód Erlendura Sveinssona, jednak trzeba przyznać, że nie ma przymusu czytania serii w kolejności, ponieważ nie ma tu dużo wątków i odniesień do życia bohatera. 

niedziela, 22 marca 2015

Być matką w teorii i praktyce



Każdy mówił, że świat stanie na głowie, kiedy Mały pojawi się na świecie. I faktycznie moje życie wywróciło się do góry nogami. Nigdy nie podejrzewałam, że miłość, którą się czuje do dziecka jest tak ogromna, wszechogarniająca i czasami obezwładniająca. Wcześniej pojęcie miłości macierzyńskiej było dla mnie swego rodzaju abstrakcją. W tej chwili nie wyobrażam sobie życia bez mojego dziecka. 




czwartek, 19 marca 2015

Jadąc do Babadag Andrzej Stasiuk

Z twórczością Andrzeja Stasiuka zetknęłam się już w zbiorze wydanym przez wydawnictwo Czarne Odessa transfer. Nie zachwycił mnie wówczas, nie powalił na kolana, chociaż słyszałam, że pisze ciekawie. Myślałam, że to może dlatego, że w zbiorze znajdowało się sporo bardziej interesujących (z mojej perspektywy) reportaży. I że był to krótki utwór, więc być może nie zdążyłam oswoić się z jego stylem.
Wydawnictwo Czarne

piątek, 13 marca 2015

Człowiek bez psa Hakan Nesser



Serię o szwedzkim inspektorze Gunnarze Barbarottim rozpoczęłam od tomu drugiego - Całkiem inna historia. Zupełnie przypadkowo, bo po prostu sięgnęłam po książkę Hakana Nessera. Postanowiłam jednak wrócić po jakimś czasie do części pierwszej, chociaż słyszałam, że akcja bardzo długo się tutaj rozkręca.
 
Czarna Owca


Jednak moim zdaniem, pomimo że pierwszy trup pojawia się dopiero w drugiej połowie, historia imprezy urodzinowej rodziny Hermanssonów jest interesująca i wciągająca. Senior rodziny Karl-Erik przeszedł właśnie na emeryturę. Kilka dni później przypada sześćdziesiąta piąta rocznica jego urodzin. Tego samego dnia czterdzieści lat kończy również jego ulubiona córka – Ebba. Co roku więc organizują wspólne świętowanie, na które obowiązkowo musi zjawić się cała najbliższa rodzina. Stawia się więc jubilatka z mężem i synami, jej siostra Kristina z mężem i synkiem oraz syn Robert. Każda z rodzin ma swoje własne problemy i tajemnice. Następnego dnia okazuje się, że Robert oraz starszy syn Ebby zniknęli. Czy coś łączy obydwa zaginięcia? A może to tylko zwykły zbieg okoliczności? Gunnar Barbarotti ma trudną zagadkę do rozwiązania.


Bardzo podobało mi się, że Hakan Nesser przedstawia nam wydarzenia z perspektywy niemal każdego bohatera. Poznajemy ich odczucia, wątpliwości, marzenia oraz to, co wzbudza w nich przerażenie i zagubienie.  Fascynujące wydaje mi się, to w jaki sposób autor stworzył każdą z postaci i podkreślił jej indywidualność, która wyrażała się nie tylko w specyfikacji samego charakteru czy sposobu mówienia, ale również poprzez sposób postrzegania zniknięcia dwóch członków rodziny.


Tak naprawdę Człowiek bez psa, to nie tylko kryminał, ale przede wszystkim historia o samotności człowieka, który musi się sam zmagać z problemami, pomimo że żyje w społeczeństwie i wśród bliskich ludzi. To też opowieść o tym, że każdy z nas jest inny, na swój sposób reaguje i odreagowuje stresujące sytuacje lub tragedie. 

poniedziałek, 9 marca 2015

20 miesięcy Gałganka

Dzisiaj będzie bardzo krótko. Przed chwilą Gałganek zasnął, mnie jeszcze czeka kilka rzeczy do zrobienia zanim pójdę spać, dlatego więcej zdjęć przed wami niż tekstu. 


środa, 4 marca 2015

Daniel Stein, tłumacz – Ludmiła Ulicka



Praktycznie do końca zastanawiałam się, czy ta książka to faktyczna biografia Daniela Steina czy może to postać wymyślona przez Ludmiłę Ulicką. Dopiero zamieszczone pod koniec trzeciej i czwartej części listy samej autorki do przyjaciółki rozjaśniły trochę sprawę.
 
Seria: Mistrzowie prozy, Świat Książki
Daniel Stein – Żyd i mnich w jednym, prowadzący swój kościół w Izraelu naprawdę istniał. Był tłumaczem w gestapo, a następnie w rosyjskiej policji, pomagał partyzantom polskim i białoruskim, ratował Żydów, w końcu uwierzył w Jezusa Chrystusa i wstąpił do zakonu. Los pokierował go w rezultacie do Izraela.

Książka zbudowana jest z listów, fragmentów dzienników różnych bohaterów. To, co ich łączy, to fakt, że są Żydami. Kolejnym elementem jest właśnie Daniel Stein, który pojawił się w którymś momencie ich życia. Poznajemy ich historie, a pośrednio również dowiadujemy się wiele o tytułowym bohaterze. 

Utwór dotyka problemu Holocaustu. Tego chyba nie da się ominąć, kiedy bohaterami są Żydzi. Jednak tym, co książkę wyróżnia i być może łagodzi tragiczny i dołujący odbiór, jest to, że Daniel Stein to bardzo pozytywny człowiek. Pełen optymizmu i wiary w ludzi, chociaż często jego wiara była wystawiana na ciężką próbę.

Co się działo po wojnie z Żydami? Co myśleli? Jak Holocaust i wydarzenia z tego okresu wpłynęły na ich dalsze życie? Kim się stali, a kim pragnęli zostać? To oprócz budowania sylwetki Daniela, główne tematy książki Ludmiły Ulickiej. Jest tu wiele historii, które zasługują na uwagę i pozostają w myślach na długo po przewróceniu ostatniej kartki. Są różnorodne, niezwykle interesujące i wciągające. Autorka pokazuje Żydów, jak sąsiadów z mieszkania naprzeciwko.

Warto wspomnieć, jak za pomocą listów, dokumentów i opinii w nich wyrażonych Ludmiła Ulicka przedstawia skomplikowane stosunki między katolikami, prawosławnymi, Żydami, muzułmanami. Co bardziej interesujące, jak trudne są relacje np między Arabami chrześcijanami, Żydami katolikami, a Arabami muzułmanami czy wyznawcami judaizmu. Nie zdawałam sobie wcześniej sprawy, że Izrael to nie tylko państwo, gdzie ściera się muzułmanizm z judaizmem. Istnieje wiele mieszanek narodowościowo wyznaniowych, których życie tam jest dużo bardziej trudniejsze, bo zwykle są odsunięci od jednych i drugich. 

Podsumowując, Daniel Stein, tłumacz to niesamowita lektura!

Wpis bierze udział w wyzwaniach: Biblioteczne III, Czytam opasłe tomiska 560str. i Historia z trupem.

poniedziałek, 2 marca 2015

Czytamy literaturę skandynawską i islandzką 2015 - podsumowanie luty

Czas na podsumowanie lutego - drugiego miesiąca wyzwania Czytamy literaturę skandynawską i islandzką 2015.



Punktacja w tym miesiącu wygląda tak:
Kinga L - 3 punkty
Aleksandra, Elaine Blath, Gośka B., Zaczytana Madlen - 1 punkt

Ciężko było w tym miesiącu wybrać najciekawszą recenzję. Oj, potrzebowałam sporo czasu, aby na coś się zdecydować. Jednak w końcu nominacja dla Gośki B. za jej opinię o książce To tylko dziecko Malin Persson Giolito. Gratuluję!

Wszystkim dziękuję za udział w drugim miesiącu wyzwania Czytamy literaturę skandynawską i islandzką 2015 i zapraszam do kolejnych! 

W każdej chwili można dołączyć. TUTAJ znajdziesz też regulamin i zasady zabawy.

Proszę o dodawanie recenzji na marzec pod tym postem. 

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...