piątek, 30 maja 2014

Umierający detektyw Leif GW Persson

Czytam sporo szwedzkiego kryminału, ale dopiero teraz trafiłam na pana, który nazywa się Leif GW Persson.  Książką, od której zaczynam przygodę z tym autorem jest Umierający detektyw i już wiem, że to dopiero początek.
Wydawnictwo Czarna Owca

niedziela, 25 maja 2014

Co z oczu to z innych zmysłów

Temat kolejnego etapu projektu Samo Się wcale nie był taki łatwy. Tak wyglądała nasza interpretacja:

1 zadanie: rozłożyłam na podłodze trzy różnej wielkości i różne w dotyku materiały: płatek kosmetyczny, kawałek papieru toaletowego i ręcznika papierowego. 


Gałganek ruszył najpierw do płatka kosmetycznego. Trzeba było go dotknąć (mięciutki).


A także spróbować.

Następny w ruch poszedł kawałek papieru toaletowego i ręcznika. Obydwa świetnie się nadawały do rwania: pierwszy dość łatwo, z drugim trzeba było się bardziej naszarpać.



2 zadanie: w jednej miseczce na podłodze przygotowałam ciepłą wodę, a w drugiej kawałek lodu. Tak wyglądały reakcje Gałganka:








3 zadanie: w pokoju obok wstawiłam pchacz i włączyłam dźwięk. Igi miał, idąc za głosem, odnaleźć lwa.


video


4 zadanie: Gałganek miał dotknąć liści iglaka i znajdującego się na naszej drodze krzaka. Okazało się, że to pierwsze jest dość kłujące. Za to drugie można szarpać i ciągnąć bezboleśnie.




Zabawa była udana:)

piątek, 23 maja 2014

Morderstwo na Rue Morque Edgar Poe (audiobook)

Słuchając Morderstwa na Rue Morque przypomniałam sobie, jak bardzo lubię XIX-wieczny klimat. Język, atmosferę i prowadzenie fabuły. Genialne po prostu! Dodatkowo w tym przypadku czytający Andrzej Warcaba i efekty dźwiękowe, sprawiały, że chociaż spacerowałam ulicami mojego osiedla, to miałam wrażenie, że wraz z bohaterami jestem w Paryżu.
Wydawnictwo Aleksandria

sobota, 17 maja 2014

Zwierzęta Playme

Zwierzęta to niewielka książeczka firmy Playme wykonana w 100% z nylonu. Wypełniona jest gąbką i szeleszczącą folią.




Składa się z sześciu kartek. Na każdej z nich mamy rysunek określonego zwierzęcia i tabliczkę z nazwą. Dodatkowo w kółku narysowane jest to, co dane zwierzę je. Mamy więc na przykład źrebaka, a w rogu owies.



Książeczka jest rewelacyjna dla maluszków, które zaczynają chwytać przedmioty i dopiero poznają otoczenie. Łatwo ją złapać, a także wydaje szeleszczące dźwięki, czym jeszcze bardziej zaciekawia dziecko.



Niemowlę weźmie też ją do buźki, bo przecież właśnie w ten sposób na początku bada świat i każdą rzecz. Rodzice natomiast nie muszą się martwić o higienę, bo książeczkę można prać w pralce na 30%. 



czwartek, 15 maja 2014

Nostalgia anioła Alice Sebold (audiobook)

Tak naprawdę to postanowiłam wysłuchać tej książki, ponieważ znajduje się na liście BBC. Wcześniej tylko gdzieś z oddali obił mi się o uszy tytuł, ale bez szczególnych poleceń czy zachęty do przeczytania. Czyta Masza Bauman.
Wydawnictwo Albatros

Nostalgia anioła to opowieść, której narratorem jest zgwałcona i zamordowana dziewczynka. Susie Salmon z dziecięcą naiwnością i ciekawością obserwuje po śmierci poszukiwania swojego mordercy, losy przyjaciół i najbliższej rodziny. Styl książki dodatkowo podkreśla młody wiek opowiadającej. Na początku trochę mnie to drażniło, ale dość szybko się do tego sposobu (czasami chaotycznego) przyzwyczaiłam. A nawet stało się dla mnie interesujące i ciekawe to, na co młoda osoba zwraca uwagę i co jest dla niej ważne. Dorośli często zatracają tą zdolność – dostrzegania małych pozornie nieistotnych rzeczy, cieszenia się drobiazgami.

Książka zaczyna się bardzo mocno – zabójstwo Susie nie jest ani przypadkowe ani delikatne. Tym większe robi wrażenie, że dowiadujemy się o jego szczegółach z ust dziewczynki. Jak to wydarzenie wpłynie na najbliższych i przyjaciół? Narratorka po śmierci trafia do nieba i stamtąd może obserwować każdego, kogo tylko chce. I korzysta z tego tak często, że inne osoby w niebie zwracają jej uwagę, że powinna dać sobie spokój, pogodzić się ze swoim losem i odejść w spokoju. Ale ona nie rezygnuje.

W ten sposób razem z nią obserwowałam jak różny, a jednak ogromny, wpływ miało morderstwo Suzie na jej rodziców, relacje między nimi, z pozostałymi przy życiu dziećmi (kilkuletnim Buckleyem i Lindsey), czy z innymi ludźmi. Fascynujące jest to, w jaki sposób autorka przedstawiła różne odmiany cierpienia. Samotność, odcięcie od świata, bunt, walka o rozwiązanie zagadki mordercy. Czy rodzina przetrwa taką tragedię?

Oprócz najbliższych, poznajemy również losy Ruth, niezwykłej, wrażliwej dziewczynki, która wyczuwa zmarłych. Tak naprawdę,  kiedy dusza Susie sunęła do nieba i musnęła koleżankę ze szkoły, to było to ich pierwsze spotkanie. Jednak bardzo ważne, bo od tej pory Ruth będzie starała się wyjaśnić  kim był morderca. Jest też Ray – chłopak, z którym Susie po raz pierwszy się całowała, a który potem zwiąże się z Ruth.

Nie może zabraknąć głównego sprawcy czyli Georgea Harvaya. To pozornie bardzo miły człowiek, ale uważany przez sąsiadów za dziwnego. Jest sprytny i przebiegły. Można powiedzieć, że swoim stoickim spokojem wodzi policję za nos. Jedynie ojciec zamordowanej dziewczynki ma przeczucie, że to właśnie Harvay zrobił jej krzywdę. Jednak udowodnienie winy wcale nie jest takie proste.

Nostalgia anioła jest ciekawą książką, którą dobrze się słucha. Nie jestem pewna, dlaczego znalazła się na liście 100 książek BBC, bo wybitna nie jest.  Jednak lekki styl, ciekawa fabuła, interesująca koncepcja nieba mogą się podobać.

Wpis bierze udział w wyzwaniu: Czytamy literaturę amerykańską i Historia z trupem

wtorek, 13 maja 2014

Ręka Hennig Mankell

Ostatnio często trafiają w moje ręce kolejne tomy różnych serii lub cykli, których autorzy deklarowali koniec dawno temu. Ręka Henniga Mankella wprawdzie typową powieścią o Kurcie Wallanderze nie jest, ale zawarte w niej opowiadanie dzieje się po wydarzeniach z ostatniej części przygód szwedzkiego komisarza.
wydawnictwo WAB

Bohater postanawia (po raz kolejny) poszukać wreszcie domu, w którym osiądzie. Tym razem z pomocą idzie mu Martinsson, kolega z pracy, który nieoczekiwanie dostał do sprzedania gospodarstwo po wujku żony. Wallander postanawia samotnie obejrzeć dom i zastanowić się, czy mógłby tam mieszkać. Na przeszkodzie w zakupie stanie mu jednak wystająca z ziemi w ogródku ręka. Będzie ona początkiem śledztwa, które zaprowadzi bohatera wiele lat wstecz, aby odkryć kim była ofiara i jak się znalazła niedaleko domu.

Ręka jest o tyle niezwykła, że można w niej znaleźć nie tylko wspomniane wyżej tytułowe opowiadanie, ale również różnego rodzaju dodatki, które dla fana serii będą świetnym kompendium wiedzy na jej temat. Przede wszystkim sam autor napisał kilka słów od siebie na temat samego Kurta Wallandera i swoich planów odnośnie tej postaci. Wygląda na to, że kolejnych powrotów  bohatera jednak nie będzie.

Następnie umieszczony został spis utworów z cyklu w kolejności ich wydawania wraz z krótkim opisem. Przedstawieni zostali też najbliżsi komisarza i jego przyjaciele, koledzy wraz z charakterystyką postaci.  Fascynujący jest spis wszystkich ludzi, którzy pojawili się w powieściach o Wallanderze. Tutaj już mamy tylko krótki wpis kim dana osoba była i w jakiej części występuje. Skoro są bohaterowie to nie mogło zabraknąć i miejsc. Znajdziemy tutaj kilka słów o Ystad, czy samej ulicy Mariagatan. A na koniec o tym, co Kurt lubi, czyli muzyka i opera w poszczególnych tomach i sytuacjach.


Ręka to książka, która zbiera informacje z całej serii w jednym miejscu. Swoisty przewodnik. Ciekawa i interesująca pozycja, szczególnie dla tych, którzy piszą pracę na temat Kurta Wallandera. 

Wpis bierze udział w wyzwaniu Historia z trupem.

niedziela, 11 maja 2014

Zabawy z balonem

Temat zabaw z balonem od początku bardzo mi się spodobał. Gałganek mając już kilka miesięcy bardzo lubił nim machać. Niestety, zamiast w pełni skorzystać z projektu, Mały się rozchorował i nie miał ochoty na jakiekolwiek zabawy. Poniżej kilka zdjęć z dnia zaraz po ogłoszeniu nowego tematu Samo Się.






Dobra, mama koniec tej sesji:)

piątek, 9 maja 2014

10 miesięcy Gałganka

Dlaczego akurat dzisiaj postanowiłam zrobić pierwsze podsumowanie życia mojego Gałganka? Może dlatego, że akurat jest lekko chory biedak. A na pewno dlatego, że mam dzisiaj ochotę się pochwalić synkiem i powiedzieć, że jest moim ukochanym mężczyzną. 



Co robi Gałganek:
- raczkuje z prędkością światła, szczególnie jeśli coś mocno go zainteresuje
- wstaje przy meblach już całkiem sprawnie, próbuje też przy nich chodzić

- wkłada mniejszą skorupkę ślimaka zabawki w większą
- sprawnie przekłada strony książek i "czyta"
video

- coraz lepiej idzie mu wkładanie kolorowych kółek na drążek
- wie, gdzie jest lampa, zegar, tata, baba, żaba, lew, zebra, małpa
- wkłada nakładkę na niekapka, nakrętkę na krem
- cały czas coś mówi po swojemu, buzia mu się nie zamyka


I jeszcze:
- uwielbia psy - na ich widok niemal skacze z radości

- bardzo lubi zabawę w Hop, hop, hop na koniku jedzie chłop, Akuku, Warzyla sroczka kaszkę, podrzuty robione przez tatę i całuśne gilgotki w szyję robione przeze mnie
- kąpiel (chociaż chlapania już jest nieco mniej)
- obserwowanie pralki i pomaganie przy wyjmowaniu/wkładaniu naczyń do zmywarki jest dla niego bardzo zajmujące
- na widok laptopa zachowuje się jak uzależniony
- wyznaje zasadę, że w jednym miejscu może być zaledwie przez chwilę
- jest towarzyski i lubi inne dzieci - od razu coś do nich gada i próbuje dotknąć


Nie przepada za to za:
- przebieraniem pieluchy
- szelkami i wszelkiego rodzaju przypięciami, które go unieruchamiają lub ograniczają ruchy
- nagłymi dźwiękami, jak kichanie czy kaszel

Mogłabym pisać i pisać, ale nie będę was zanudzać. Najważniejsze, że dla mnie jest najfajniejszy:)







wtorek, 6 maja 2014

Gimnastyka ze smykiem i dla smyka

Drugi temat projektu Samo Się realizujemy z bardzo dużym opóźnieniem. Jednak odpuszczać nie będziemy, nawet jeśli mamy tyły. 

Żeby odpowiednio przygotować się do gimnastyki, najpierw postanowiłam zrobić rozeznanie w Internecie. Gałganek jest z natury ruchliwym chłopcem, nie stwierdzono też u niego żadnych asymetrii, nie chodziliśmy na rehabilitację, więc pojęcie o ćwiczeniach dla dzieci w jego wieku miałam niewielkie. I muszę przyznać, że nadal mam niewielkie. W Sieci znalazłam trochę wygibasów z piłką (którą jakiś czas temu oddaliśmy, bo była pożyczona). Poza tym praktycznie nic. 

Może wy znacie ćwiczenia lub strony z ćwiczeniami w formie zabawy dla prawie rocznego już malucha?

W. od jakiegoś czasu ćwiczy w domu. Nawet próbuje mnie mobilizować. Czasami robi to w ciągu dnia, kiedy Gałganek jest aktywny i wtedy ruszamy się razem. Bywa zabawnie i dużo przy tym śmiechu. Sami zobaczcie:

Pozycja wyjściowa

W. ćwiczy ręce, a Gałganek lata w górę i w dół

Samolot i ćwiczenie błędnika, ale Igi zobaczył coś ciekawego na podłodze

kołyska


W. robi przysiady, a Gałganek przeszczęśliwy, to jego ulubione ćwiczenie

Z mamą też jest fajnie...

..robimy rowerek, bo dużo raczkuję i chodzę przy meblach..
...no, ale koniec tej gimnastyki.



sobota, 3 maja 2014

Trzecie królestwo Terry Goodkind

Spowiedniczka zakończyła cykl Miecz prawdy w 2007 roku. Wyglądało na to, że więcej powieści osadzonych w świecie d’Hary i Middlandów nie będzie, więc wydanie Wróżebnej machiny przyjęłam z zaskoczeniem i oczywiście musiałam ją przeczytać.  

www.rebis.com.pl

Terry Goodkind, jak już zdecydował się dalej pisać o Siewcy śmierci i Spowiedniczce, to co roku wydaje nową książkę. I to mnie bardzo cieszy. Cykl czytałam z zapartym tchem, więc na każdy kolejny tom czekam niecierpliwie, chociaż zawsze z lekką obawą, czy autor już nie wyczerpał swoich pomysłów.

Akcja Trzeciego królestwa rozpoczyna się chwilę po ostatnich wydarzeniach z Wróżebnej Machiny.  W Internecie znalazłam informację, że te tomy nie należą już do cyklu, ale łączy je postać Richarda Rahla i Kahlan. W moim odczuciu to po prostu dalsze ich losy, więc dziwi mnie to umowne odcięcie od całej serii. Jednak zostawię to, co jest napisane w sieci, a skupię się na książce.

Okazuje się, że zakończenie wielkiej wojny nie jest zakończeniem wszelkich problemów. Nadal istnieją osoby, które marzą o przejęciu władzy nad światem, a główny bohater (Richard Rahl) ze swoimi zdolnościami staje się jedyną osobą, która może zapobiec tragedii. Ale czy mu się uda? Tego już nie będę zdradzać.

Co mogę napisać, to tyle, że łatwo Nosicielowi Miecza Prawdy nie będzie. Zostanie pozbawiony swojego daru Rahla, pozostanie mu tylko gniew miecza, a przeciwnicy okażą się przebiegli i silni. Towarzyszyć w przygodach będzie mu tym razem młodziutka i niedoświadczona czarodziejka Samantha.

Powieść czyta się jednym tchem - jak zwykle język Terrego Goodkinda sprawia, że przez książkę płynie się szybko, skutecznie i do końca. Po raz kolejny autor udowodnił, że świat jest nieprzewidywalny i życie nie jest nudne, zawsze coś się dzieje, ktoś chce za dużo kosztem innych. Czytając Trzecie królestwo nie czułam, żeby historia była naciągana, czego się obawiałam. Z niecierpliwością czekam na kolejną część, bo czuję niedosyt i chciałabym już wiedzieć, co będzie dalej.

Cykl Miecz prawdy:
- Pierwsze prawo magii
- Kamień łez
- Bractwo czystej krwi
- Świątynia wichrów
- Nadzieja pokonanych
- Filary świata
- Bezbronne imperium
- Pożoga
Fantom
- Spowiedniczka

Poza cyklem, ale osadzone w tym samym świecie:
- Wróżebna machina
- Pierwsza spowiedniczka
- Trzecie królestwo


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...