piątek, 30 maja 2014

Umierający detektyw Leif GW Persson

Czytam sporo szwedzkiego kryminału, ale dopiero teraz trafiłam na pana, który nazywa się Leif GW Persson.  Książką, od której zaczynam przygodę z tym autorem jest Umierający detektyw i już wiem, że to dopiero początek.
Wydawnictwo Czarna Owca

Emerytowany szef policji Lars Martin Johansson lubi dogadzać sobie w życiu – hot dogi, tłuste obiady, podjadanie, piwo. Nie brakuje mu też stresu, w efekcie czego trafia do szpitala. Tam od prowadzącej go lekarki dowiaduje się o pewnej zbrodni.  Dwadzieścia pięć lat wcześniej została zgwałcona i zamordowana dziewczynka o imieniu Yasmin. Nigdy nie odnaleziono sprawcy, a dodatkowo kilka miesięcy temu sprawa uległa przedawnieniu. Johansson postanawia jednak poszperać w aktach i zająć się wykryciem mordercy. Kieruje nim poczucie sprawiedliwości, ale jednocześnie chęć udowodnienia sobie swojej własnej sprawności.

W poszukiwaniu nowych i odgrzebywaniu starych tropów skutecznie przeszkadza detektywowi zdrowie – zawroty głowy, omdlenia, a także niesprawna ręka. Kłopoty zdrowotne sprawiają jednak, że Johansson z jeszcze większym uporem dąży do rozwiązania zagadki brutalnego morderstwa sprzed lat. Czy uda mu się znaleźć sprawcę? Czy sprawiedliwości stanie się zadość? Co można zrobić, kiedy sprawa zostaje przedawniona?

Umierający detektyw chociaż jest szwedzkim kryminałem, to jednak różni się od twórczości Mankella czy Lackberg. Pomimo że akcja dzieje się w Szwecji, to tej „szwedzkości” nie czuć tutaj aż tak mocno, co tak naprawdę nie jest ani wadą ani zaletą. Po prostu z zaskoczeniem przyjęłam ten fakt, ponieważ spodziewałam się czegoś w stylu wymienionych wyżej autorów. Książkę czyta się szybko i z zapałem. Fabuła jest bardzo dobrze skonstruowana, wydarzenia dzieją się sprawnie.

W tle możemy zapoznać się z życiem i biznesem wyższych sfer Szwecji, zaglądamy w trybiki działania policji również na wyższych szczeblach, a jednocześnie poznajemy przedstawicieli różnych klas społecznych. Autor dotyka problemu przedawnienia okropnych zbrodni, klasyfikacji „ważności” spraw policyjnych, a także ujawnia spojrzenie społeczeństwa na pederastię.

Jak już napisałam na początku, Umierający detektyw to początek mojej przygody z Leifem GW Perssonem. Trylogia już czeka na półce. 

Wpis bierze udział w wyzwaniu: Historia z trupem.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Podziel się swoimi przemyśleniami na temat wpisu. Dziękuję za komentarz:)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...