Nie lubiła się użalać nad sobą… (Lotniczka – Agata Puścikowska)
Przed lekturą Lotniczki Agaty Puścikowskiej nie wiedziałam, kim jest Janina Lewandowska. Owszem zbrodnię w Katyniu znałam z lekcji historii, bez większych szczegółów i pomimo że zgłębiałam tematy gułagów, to sama zbrodnia, okoliczności jej odkrycia nie były mi znane. Ciekawość i fascynacja niezwykłą kobietą skłoniły mnie do przeczytania Lotniczki. A po lekturze mogę powiedzieć: Przeczytajcie!.
Janina
Chciałoby się napisać, że Janina dorastała w cieniu sławy
ojca – generała Józefa Dowbór-Muśnickiego, ale nie do końca tak było. Ojciec,
do śmierci matki, pojawiał się rzadko w domu, wiecznie zajęty w swojej pracy i
na frontach. Żołnierz z powołania, poświecił na służbę Polsce większość życia.
Sprzymierzeniec Józefa Piłsudskiego, w późniejszych latach odsunięty od
Naczelnika.
Janina aż do nastoletniego okresu swój czas spędzała z matką,
babcią i rodzeństwem. To one nauczyły ją miłości do muzyki, śpiewu, mama nauczyła
grać na fortepianie. To ona dała jej swoją siłę, którą później Lewandowska
wykorzystała do dążenia do realizacji swoich marzeń. Ojciec przekazał jej w genach miłość do Ojczyzny.
Kim była Janina? W trakcie zbierania materiałów – szukania prawdy w dokumentach, listach, wspomnieniach (w dużym stopniu nieopublikowanych, a szkoda!), okazywało się jakże często, że dotychczasowe ustalenia o życiu Lewandowskiej mijają się z prawdą. Mitów dotyczących jej biografii jest wiele – począwszy od dzieciństwa, poprzez młodość, na wojnie i śmierci kończąc.
Konstrukcja
Lotniczka nie jest czystym reportażem, nie jest też do końca
biografią. Agata Puścikowska zdecydowała się pomieszać beletrystykę i dokument.
Moim zdaniem to bardzo trudny zabieg, ponieważ ta pierwsza niesie w sobie
lekkość, a drugie potrafi przytłoczyć surowością stylu i wybić z lekkiego rytmu
beletrystyki. Krótko mówiąc może utrudniać sprawną lekturę, zaburzać tempo
czytania, co bardzo łatwo może doprowadzić do irytacji czytelnika i go zmęczyć.
Jednak, jak wspomina sama autorka, w biografii Janiny
Lewandowskiej narosło tak wiele mitów, tak wiele jest niewiadomych, że taka forma
wydaje się odpowiednią do przedstawienia jej życia. Przybliżenia jej marzeń,
uczuć, trudności, z jakimi się spotkała, pięknej i krótkiej miłości i
małżeństwa, muzyki, wrażliwości i determinacji do walki o swoje marzenia
związane z lotnictwem (nie do końca dostępne dla kobiety w tamtych czasach).
W samej konstrukcji wygląda to w ten sposób, że po
fragmencie fabularyzowanym lub w jego trakcie następuje komentarz (odnoszący
się, często nawet korygujący, oparty na konkretnych dokumentach) lub fragment
listu (bardziej osobista forma, która współgra z beletrystyką). I wiecie co?
Agata Puścikowska bardzo dobrze dobrała dokumentalną część do fabularnej
zaspokajając pytanie w głowie czytelnika (Czy tak było naprawdę?).
W skrócie
Lotniczka Agaty Puścikowskiej to idealne połączenie
beletrystyki i dokumentu, który przybliża postać Janiny Lewandowskiej z domu
Dowbór-Muśnickiej. Kobiety silnej, a jednocześnie wrażliwej, która kochała
śpiewać i jako jedna z pierwszych kobiet ukończyła kursy lotnictwa sportowego.
Dzieciństwo, które wiązało się z wojskową karierą ojca, sprawiło, że kiedy
wybuchła II wojna światowa, nie wahała się ani przez chwilę, co powinna robić –
stanąć w obronie kraju.
Nie zdążyła. Wzięta przez Rosjan z innymi żołnierzami
wyższego stopnia do gułagu w Kozielsku (zachęcam do lektury Gułag Anne
Applebaum), więziona, finalnie została zamordowana w Katyniu. Jeśli inspirują
was silne kobiety oraz historia Polski to bardzo zachęcam was do przeczytania
Lotniczki.

Komentarze
Prześlij komentarz
Podziel się swoimi przemyśleniami na temat wpisu. Dziękuję za komentarz:)