piątek, 5 grudnia 2014

Wychowanie do szczęścia Iwona Majewska-Opiełka

Czy jest ktoś, kto nie chciałby, aby jego dziecko było szczęśliwe? Chyba nie (pomijam oczywiście przypadki patologiczne). Najchętniej rzucilibyśmy cały świat do stóp potomka, usunęli kłody spod nóg i generalnie najlepiej, aby miał wszystko to, czego nam zabrakło. Bywa jednak tak, że okazuje się, że to, co dla nas wydawało się wymarzone, dla naszego dziecka wcale takie nie jest.

Wydawnictwo Rebis

Wychowanie do szczęścia to książka o tym, jak postępować, aby dziecko było szczęśliwe i poczuło się bezpiecznie. W końcu to nie takie proste.  Osobiście nie przepadam za poradnikami, ten gatunek omijam z daleka, a do tej pozycji zbierałam się ponad rok. Przeczytałam jedną stronę i odłożyłam. Możliwe, że musiała poczekać, na bardziej odpowiedni moment w moim życiu. Kiedy sięgnęłam po nią po raz drugi, już po kilku dniach przewracałam ostatnią kartkę. Książka jest bardzo mądra, życiowa i banalnie prosta. To znaczy niektóre sugestie i rady w niej zawarte są niemal oczywiste, ale często nie zdajemy sobie sami sprawy, jak istotne są pewne sytuacje i rzeczy wokół nas.
 
Wychowanie do szczęścia porusza temat relacji rodzic-dziecko, jak również szkoła-dziecko. Autorka wiele lat mieszkała w Kanadzie oraz Stanach Zjednoczonych i chętnie odwołuje się do swojego doświadczenia wyniesionego z pracy tam. Porównuje zachowania rodziców lub same systemy szkolne do polskich realiów. Nie wstydzi się również pokazywać swoich własnych błędów i drogi, jaką sama musiała przejść, aby dojść do „oświecenia”.


Iwona Majewska-Opiełka wiele uwagi poświęciła pokazaniu kim jest lider w życiu dziecka i jak nim można zostać. Bardzo podobały mi się jasne i proste przykłady. Z zainteresowaniem przeczytałam również o tym, jak prowadzić rozmowy z dziećmi, jak je kochać. Jedna myśl z całej książki zapadła mi najbardziej w pamięci: żeby wychować dziecko do szczęścia, najpierw należy zacząć od siebie. Zbudować własne poczucie wartości, być po prostu szczęśliwym. Co oczywiście często wymaga ciężkiej pracy. Ale moim zdaniem warto, dla siebie, bliskich i dzieci. Polecam!

Wpis bierze udział w wyzwaniu: Czytamy literaturę amerykańską.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Podziel się swoimi przemyśleniami na temat wpisu. Dziękuję za komentarz:)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...