czwartek, 9 lipca 2015

2 lata Gałganka

Dzisiaj o 6.30 minęły dwa lata, odkąd Gałganek jest na świecie. Kiedy patrzę na niego, ciągle nie mogę uwierzyć, że ten czas tak szybko płynie. Jeszcze chwilę temu położna położyła mi go na brzuchu i nie miał siły podnieść główki, a teraz biega jak szalony krzycząc "Mamo, choć! Tato, patrz tutaj jest pies!". 

www.underwaterfun.pl



Nie zaskoczy nikogo, że napiszę, że Igi jest fantastycznym dzieckiem. Je bez problemów, przesypia całą noc, względnie jest posłuszny (na szczęście nie bezwzględnie, bo byłoby nudno), jest wesoły i gada jak najęty. Wygląda, że wybrał od nas, swoich rodziców, te najlepsze cechy. 

Jest towarzyski, ale woli bawić się ze starszymi dziećmi niż rówieśnikami. W żłobku panie go chwalą, że jest grzeczny, ale niechętnie angażuje się w zbiorowe zabawy. Woli poczytać książkę i popatrzeć w wolnej chwili na harce innych dzieci. W dalszym ciągu chodzimy na basen, chociaż teraz mamy wakacyjną przerwę

W dalszym uwielbia wielkie pojazdy, czyli wracając ze żłobka obowiązkowo musimy zajść na plac budowy sprawdzić, czy dźwigi nadal stoją i pomachać panom. Tramwaje i pociągi z blisko jeszcze trochę przerażają, ale w odpowiedniej odległości są fascynujące. Podobnie jest z samolotami. Niesamowite jest, że chociaż na co dzień widujemy te wielki maszyny lądujące, Gałganek potrafi wypatrzeć lecącą malutką kreskę na niebie. 
 





Od tygodnia dzień spędza bez pieluchy, więc na każde "Siusiu!" lub "Pupa!" biegniemy do nocnika lub na sedes. Od miesiąca wypowiada się całymi zdaniami złożonymi z kilku wyrazów, które stara się też odpowiednio odmieniać. Zaskakuje mnie swoimi umiejętnościami każdego dnia!

9 lipca na zawsze będzie w mojej pamięci cudownym dniem, bo pojawił się z nami Gałganek. Jedyny minus dzisiejszego dnia jest taki, że nie ma z nami Taty Igorka. Mamy jednak nadzieję, że zobaczymy się wieczorem. 

Jak tylko wrócimy do Domu, to wrzucę tu więcej zdjęć, także zaglądajcie! A ja biegnę wygłupiać się z moim małym urwisem.










Igi w czerwcu 2015 roku na basenie:


Igi w kwietniu 2014 roku na basenie:


A dla przypomnienia, taki był malutki: 3560g i 56 cm naszego szczęścia:



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Podziel się swoimi przemyśleniami na temat wpisu. Dziękuję za komentarz:)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...