lutego 17, 2026 Czasem czułem, że mógłbym wrzeszczeć, szarpać się, gryźć i kopać, a i tak pozostałbym niewidoczny. A niczego bardziej nie pragnąłem, niż zostać zauważonym . Ten prawdziwy ja – dziwny, pełen traum i obaw, nieskończenie przytłoczony sceną i zarazem w niej zakochany… (Kraina czarów – Magdalena Pioruńska)
Wzajemnie kochana! Dla całej Waszej rodzinki zdrowych, spokojnych i wesołych świąt! :-)
OdpowiedzUsuń