sobota, 7 listopada 2015

Wołanie grobu - Simon Beckett



Jaki był David Hunter, kiedy rozpoczynał pracę antropologa? Czy rozwiązał wszystkie tajemnice i morderstwa? Jaka była jego żona i córeczka? Dopiero w tomie 4 Simon Beckett odsłoni nam chociaż trochę przeszłość swojego bohatera.




Wołanie grobu można podzielić na dwie części. Pierwsza rozgrywa się osiem lat wcześniej i przedstawia początki pracy Davida Huntera. Poznajemy go w makabrycznych okolicznościach, kiedy bada zmasakrowane zwłoki młodej dziewczyny. Sprawa go bardzo wciąga, ale jednocześnie budzi odrazę. 


Druga część dzieje się w tak zwanej teraźniejszości. Pewnego dnia okazuje się, że przypadkowe zrządzenie losu sprawai, że musi po raz kolejny zmierzyć się z tym samym profilem zabójcy. Powrócą wspomnienia, o których David chciał bardzo zapomnieć…


Pomimo że to już czwarty tom opisujący życie bohatera, to autor nadal nie wyczerpał konwencji. W każdej części czymś zaskakuje, a główna postać w dalszym ciągu posiada w swoim życiorysie ciemne plamy, do których można wrócić, nawiązać, czy je rozjaśnić. 


Sama zagadka kryminalna również zasługuje na chwilę uwagi. Bo czy ujęty człowiek okaże się faktycznym zabójcą? Czy wskaże miejsca, gdzie pochował bestialsko zamordowane dziewczyny? Na te odpowiedzi na te pytania będzie trzeba poczekać niemal do ostatnich stronic książki. Ale opłaca się. Zakończenie nie rozczarowuje, wręcz zmusza do zastanowienia się. 


Wołanie grobu napisane jest lekkim językiem  i tak samo przyjemnie się czyta w tłumaczeniu Macieja Nowaka-Kreyera. Fabuła wciąga, nieoczekiwane zwroty akcji zaskakują, postacie są nieszablonowe, nawet jeśli w większości nie grają głównej roli, ale ukazane są epizodycznie. To jeden z lepszych, choć krótkich, kryminałów, z jakim miałam do czynienia. Nie mogę się doczekać, kiedy sięgnę po kolejną książkę Simonn’a Beckett’a Rany Kamieni, która już czeka na mojej półce.


 Wpis bierze udział w wyzwaniu: Czytamy opasłe tomiska str. 362 i Historia z trupem.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Podziel się swoimi przemyśleniami na temat wpisu. Dziękuję za komentarz:)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...