Nocne czytanie

Tak szybko wpadam, aby wam powiedzieć, że wczoraj zamiast iść spać po ludzku (w końcu nie wiadomo, o której syn się obudzi na jedzenie), to do późna czytałam książkę. Ale po prostu musiałam ją skończyć. "Czarownica z Funtinel" Alberta Waas'a, to lektura, która wciągnęła mnie tak, że prawie non stop myślałam o tym, aby czytać dalej.
Teraz w głowie układam, w jaki sposób przekazać wam wrażenia, jakie na mnie wywarła. Mam nadzieję moja subiektywna opinia już niedługo. 

Komentarze