Kolorowe kredki

Jak tylko usiadłam do pisania tekstu to od razu przypomniała mi się piosenka:
 "Kolorowe kredki w pudełeczku noszę.. 
kolorowe kredki lubią mnie
kolorowe kredki, kiedy je poproszę
namalują wszystko to, co chcę". 
Także teraz ten wpis powstaje przy akompaniamencie Fasolek.


Jak przed każdym zadaniem, musiałam się zastanowić, jak podejść do tematu, żeby najlepiej wykorzystać umiejętności Igiego. Tym bardziej, iż hasła wymyślone przez autorkę projektu Oczekiwanie pozostawiły uczestnikom dużą swobodę przy ich interpretacji. Ostatecznie doszłam do wniosku, że pójdziemy na żywioł i zobaczymy, jak synek zareaguje na nową zabawę.

Pierwsze co Gałganek zrobił, to wyrzucił wszystkie kredki na matę i zainteresował się pudełkiem. 


Musiałam mu pokazać, że kredki też mogą być ciekawe.
Igi zaskoczył mnie tym, że jak już zwrócił uwagę na kolorowe świecówki, to zaczął sobie wybierać pojedyncze. Kiedy pokazałam mu, że jak je przyciśnie do białej kartki to zostaną ślady, to nawet ze dwa razy coś maznął. Chociaż nie jestem do końca pewna, na ile to było świadome zachowanie.


Na koniec i tak wygrała kartka, jako fantastyczna zabawka, którą można zgnieść. Wiem jednak, że do kredek będziemy co jakiś czas wracać.

Komentarze

  1. Moj tak samo reagował na kredki :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Laura pewnie zjadalaby opakowanie i na tym glownie by sie skupiła ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Alek zapewne by zjadł kartkę... No i tyle bym z tej zabawy miała xD

    OdpowiedzUsuń
  4. Super, że bierzecie udział w nowym projekcie :) ja obawiałabym się na razie kredek, bo pewnie byłyby potraktowane jako świetne gryzaki ;) Dobrej zabawy! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie powiem, że żadna kredka nie trafiła do buzi;) zaraz po obejrzeniu pudełka i zauważeniu kredek, jedna z nich trafiła do buzi. Ale potem już fajnie się nimi bawił. Tyle, że kartka i tak wygrała. Można gnieść, jeść i nią machać.

    OdpowiedzUsuń
  6. Gratulujemy ukończenia 1 etapu projektu :-) ja nie odważyłam się jeszcze pokazać moim dzieciakom kredek w obawie o pożarcie, ale pewnie niedługo spróbujemy ;-) ps. Super fotki! :-) pozdrawiamy i zapraszamy do Majerankowa!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też się długo zastanawiałam, ale w końcu stwierdziłam, że trzeba zobaczyć, jak Igi zareaguje:) może też spróbuj:)

      Usuń

Prześlij komentarz

Podziel się swoimi przemyśleniami na temat wpisu. Dziękuję za komentarz:)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Obserwuj mnie na Instagramie