Noc czytania - plenerowa akcja literacka

Noc czytania odbyła się po raz pierwszy w piątek 29 sierpnia 2014 roku na Targu Węglowym w Gdańsku, zorganizowana przez Miasto Gdańsk i Instytut Kultury Miejskiej. O akcji przeczytałam kilka dni wcześniej na dużym portalu czytelniczym i muszę przyznać, że zainteresował mnie pomysł. W ten sposób pojawił się plan na piątkowy wieczór.


Wszystko zaczęło się o godzinie 18. Na dziedzińcu Targu Węglowego rozłożyła się scena Teatru Wybrzeże, która bardzo mocno przypominała plac zabaw. I właśnie dzieciom miała służyć. Akcję bowiem rozpoczęło czytanie książki z serii Chrupek i Miętus Delphine Bournay przez aktorów pobliskiego teatru. Właściwie od początku spektakl zyskał sporo grono młodych słuchaczy, które z minuty na minutę się powiększało. 

Jednocześnie trwał kiermasz książki (dość skromnie, bo zaledwie jedno małe stanowisko, które współdzieliło kilka wydawnictw), warsztaty tworzenia bajkowych masek z Kasią Zacharą i Mikołajem Klejbachem i wymiana książek dla dzieci. Ten ostatniej nie zauważyłam i wiem, że była jedynie z opisu imprezy. Natomiast stoliki, przy których dzieci robiły maski, zamki, talizmany szczęścia były mocno oblegane. Nawet Gałganek się załapał, chociaż on na tym etapie, był zainteresowany przede wszystkim rysowaniem. 

Od początku też można było dorobić się koszulki ze specjalnym nadrukiem (techniką sitodruk). Trzeba było pamiętać, aby zabrać jakąś z domu, ja oczywiście zapomniałam. No nic, następnym razem. Trójmiejscy blogerzy wystawili pyszności, które sprzedawali za grosze. Wyglądały wyśmienicie. Nie próbowałam, bo ledwo co wyszłam z obiadu.

Rozstawione leżaki z pledami umożliwiały czytanie książek i muszę przyznać, że sporo osób się skusiło. Zastanawiam się, jak to wyglądało w późniejszych godzinach, ponieważ około 20 musiałam wracać do domu. 

A co mnie ominęło? Myślę, że wiele: spotkania z autorami (najbardziej interesowała mnie rozmowa o Janie Chriście, czyli twórcy Kajko i Kokosza), projekcja pracy video Joanny Grochockiej Miasta i oczy, pokaz filmu Antena w reżyserii Estabana Sapira, czy wizyta w zaciemnionym namiocie, w którym można było zostawić książki, czasopisma i za pomocą dotyku wybrać coś dla siebie. 


Pomysł literackiej akcji plenerowej Noc czytania bardzo mi się spodobał. To była dopiero pierwsza odsłona, na dodatek nie mogłam uczestniczyć w całym wydarzeniu, a jednak czuję, że może się na stałe wpisać w kalendarium Gdańska. I mam taką nadzieję! A wy chodzicie na tego typu imprezy?

Komentarze

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Obserwuj mnie na Instagramie