Moje maluchy nr 2 i 3 - czasopismo dla dzieci

W nasze ręce już jakiś czas temu wpadło czasopismo Moje maluchy rekomendowane przez znany chyba wszystkim Świerszczyk. Możecie o nim więcej przeczytać, jak klikniecię w tytuł magazynu. Jednak krótko mówiąc zadania tam przygotowane spodobały się moim dzieciom, szczególnie dwuletniej Gwiazdce. Dlatego nabyłam kolejne numery. Jak sie przy nich bawiły dzieci?





Tym razem tematem przewodnim były zwierzęta domowe i zwierzęta leśne. Dzieci mogły zapoznać się z miejscami, w których przebywają te zwierzęta, a także sprawdzić, jakie przynależą do danej grupy.

Magazyn jest duży. Jego wymiary to: 38,5 cm wysokości i 28,5 cm szerokości. Jest naprawdę wielki w porównaniu z czasopisma dla dorosłych. Ale to bardzo dobrze. Dzięki temu rysunki są duże, wyraźne.




Każda strona to jedno zadanie. Kartka na samej górze posiada wydzielony pasek z rysunkową  zbudowaną z trzech obrazków instrukcją. Przez wszystkie ćwiczenia prowadzi malucha uśmiechnięty krasnal, który trzyma w rękach przedmioty, które będą potrzebne do wykonania zadania. Przeważnie są to naklejki (wszystkie znajdziemy standardowo na środku magazynu) lub kredki o określonych kolorach (przewodnik od razu trzyma ten kolor, który będzie niezbędny). Albo jedno i drugie.

Drugi obrazek przedstawia czynność, jaką ma do wykonania dziecko: naklejenie naklejek, poprowadzenie linii ciągłej, zakreślenie obrazka lub pokolorowanie danego elementu. Trzeci obrazek pokazuje, jak powinna wyglądać kartka po wykonaniu zadania.


Wyraźnie zauważyłam dużo lepszą orientację Gwiazdki w zadaniach, jakie ma do wykonywania. Igor chętnie jej pomagał, ale sama bez problemów orientowała się, gdzie należy nakleić naklejki, gdzie znależć podpowiedź. Przy zabawie z pierwszym numerem jeszcze często chciała i naklejała naklejki w przypadkowe miejsca, teraz dokładnie widziała, gdzie szukać wskazówek.

Moje maluchy 2 i 3 odkryły również przede mną tajemnicę. Nie byłam do końca pewna, na czym polega zadanie z zakreślaniem zwierząt, ale okazało się, że wystarczy dokładnie przyjrzeć się instrukcji od krasnoludka i wszystko jasne.

Zabawa z naklejaniem, nazywaniem zwierząt, wyszukiwaniem i kolorowaniem na dość długo zajęła moje dzieci (2 i 5 lat). Sprawiła im wiele radości, jednocześnie kształtując i doskonaląc m.in. umiejętność rysowania po linii, spostrzegawczość czy rozróżnianie kolorów. Dla Gałganka większość zadań była zbyt prosta i zdecydowanie dla niego bardziej rozwijający byłby magazyn dla starszych dzieci, natomiast cieszę się, że znalazłam coś w sam raz dla dwulatki.

Komentarze

Instagram

Popularne posty