sobota, 24 października 2015

Seksturysta - Adam Ambler

Sięgając po Seksturystę byłam przekonana, że czeka mnie  tylko lektura erotyku, być może coś w stylu Anne Rice i jej serii o Księżniczce (lubię) lub patrząc na napis na okładce – kolejny Grey (którego w dalszym ciągu nie przeczytałam). A jednak się myliłam.


Pierwsze strony utwierdziły mnie w przekonaniu, że będzie dość pieprznie, tuż na granicy wulgarności. Jednak nie czułam niesmaku. Przyznaję, że z uwagą śledziłam poczynania głównego bohatera, który zwiedza Indonezję w inny niż ten powszechnie znany sposób.  Poza tym w całej postawie Edama dostrzec można ogromny szacunek do kobiety, a nie tylko zwierzęcy popęd i chęć zaspokojenia własnych potrzeb. Cudowny jest partner, który za swój cel i wręcz warunek konieczny do własnego spełnienia, stawia doprowadzenie do orgazmu swojej partnerki.

Oczywiście, my kobiety, często chciałybyśmy, aby nasz kochanek oprócz bycia wytrzymałym w łóżku, czułym i zorientowanym na obustronne szczytowanie, kochał nas. Edam pod tym względem nas rozczaruje. Nie spodziewajmy się romantyka, noszącego kobiety na rękach. Jak to ostatnie, jest w jego usługach, to miłości (tej emocjonalnej) jego partnerka nie dostanie. Podoba mi się, że bohater się z tym nie kryje. Od początku mówi, że idzie z kobietą do łóżka, aby uprawiać z nią seks.  Zresztą, aż takim ‘nieczułym’ samcem nie jest, bo stroni od okłamywania i składania obietnic nie do zrealizowania. 

Edam to bardzo realny bohater, którego niesamowitą cechą jest sprawianie ogromnej przyjemności kobietom i świetna kondycja długodystansowca. I to zapewne go wyróżnia w tłumie. Pozwala również na krytykę tych mężczyzn, którzy podczas seksu skupiają się tylko na sobie, nie ćwiczą przedłużania stosunku, a po wszystkim zapominają o przytuleniu lub pogłaskaniu, co dla kobiety jest niemal niezbędnym wykończeniem zmagań łóżkowych.  Adam jest pewny siebie, przystojny i raczej nie zalicza się do skromnych, chociaż nie jest przemądrzały. Uwielbia piwo, seks, kobiety i Indonezję. Jego praca umożliwia mu częste wyjazdy do Indonezji, co pozwala na uprawianie seksturyzmu. Opisuje kobiety, które spotyka na swojej drodze, zdradza stawki, odkrywa miejsca, gdzie turysta, taki jak on może się wybrać, co go czeka i na co powinien zwrócić uwagę.

Jednak, kiedy mijały kolejne strony, oprócz różnorodnego (nigdy perwersyjnego) seksu zaczął się wyłaniać obraz biednej, ale i fascynującej Indonezji. Zwyczajów i kultury tak odmiennej od naszej europejskiej. Bohater chętnie przebywa wśród zwykłych ludzi na ulicy, podpatruje ich, równie często nawiązuje rozmowy i pyta. Aby komunikacja była łatwiejsza, sam chętnie uczy się języka miejscowych.

Drąży również temat kobiet biznesu i ich historii oraz generalnie uwarunkowań takiego wybory dziewczyn w Indonezji, szuka przyczyn i je analizuje, często porównując do różnych sytuacji mających miejsce w Europie. Zwraca uwagę również na samo postrzeganie ‘sióstr miłosierdzia’ w miejscach takich jak Dżakarta, Jawa czy Balii.

Seksturysta Adam Amblera , to bardzo przyjemna lektura, odkrywcza nie tylko w kwestiach seksu, ale również relacji miedzy kobietą i mężczyzną, często tak zależnych od kraju, kultury oraz sytuacji społecznej. To książka, która pokazuje piękno zmagań łóżkowych bez zbędnego romantyzmu. A jednocześnie przedstawia Indonezję nie tylko od strony turystycznej, jak i kulturowej. Od ulicy, z perspektywy seksturysty, który zwiedza nie tylko hotele, bary, gdzie może spotkać kobiety biznesu, ale również chodzi ulicami, dociera do znanych miejsc, a także bierze udział w dramatycznych wydarzeniach kraju. No i końcówka… Bardzo mnie zaskoczyła. Polecam.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Podziel się swoimi przemyśleniami na temat wpisu. Dziękuję za komentarz:)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...