czwartek, 7 września 2017

Patrzę na to, co się na tym świecie dzieje, i włos mi na łbie się jeży… (Po własnych śladach – Mariusz Koperski)

Ostatnio czytam naprawdę dużo polskiej literatury. Mam to szczęście, że trafiałam do tej pory na całkiem niezłe pozycje, po których nie miałam uczucia, że tracę czas. Jedne były bardziej dopieszczone, inne mniej, ale czytało się je dobrze. W przypadku książki Po własnych śladach Mariusza Koperskiego jest coś, co ją wyróżnia. Czyta się ją świetnie!

kryminał zakopiański książka o zakopanem


W wigilię Bożego Narodzenia duży samochód terenowy wpada w poślizg  i wjeżdża w stojący na zakręcie dom. Auto przygważdża domownika do ściany. Okazuje się, że kierowca miał zmasakrowaną twarz i to nie z powodu wypadku. A kiedy komendant powiatowy policji Sławomir Derebas dzwoni pod ostatnio wybierany numer w telefonie denata słyszy zaskakująco znajomy głos.

Historia ma miejsce w zaśnieżonym Zakopanem. Nigdy nie byłam w tym mieście i znam je jedynie z opowieści lub wyobrażeń. Mariusz Koperski pokazuje w swojej książce Zakopane z dwóch perspektyw: górala, który wyprowadził się do Warszawy oraz osoby, która mieszka w mieście od kilku lat. Następuje tutaj zderzenie dwóch różnych wyobrażeń: romantycznego oraz tego realnego. 

Kryminalna zagadka jest ujęta w sposób nowoczesny. Nie chcę zdradzać szczegółów. Zaskoczyła mnie nie tylko swoim rozwiązaniem, ale i pomysłem. Jest niebanalna, chociaż w zasadzie prosta. A autor od samego początku buduje napięcie i atmosferę poprzez niedopowiedzenia. Akcja biegnie swoim torem, a czytelnik wciąż zadaje sobie pytanie: Kto i czy zabił?

Jednak tym, co najbardziej mnie zachwyciło to styl pisania. Owszem historia jest ciekawa, wciąga, bohaterowie nieźle skonstruowani, ale dzięki temu, jak ta książka jest napisania, dosłownie się przez nią płynie. Muszę przyznać, że już dawno nie czytam tak lekko i szybko. Zdecydowanie ponad przeciętną.

Lektura Po własnych śladach Mariusza Koperskiego zajmie jeden, maksymalnie dwa wieczory, a zapewni dużą dawkę przyjemności.

Wydawnictwo Astraia

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Podziel się swoimi przemyśleniami na temat wpisu. Dziękuję za komentarz:)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...