środa, 11 czerwca 2014

Przenajświętsza Rzeczpospolita Jacek Piekara

Nie interesuję się polityką i nie przepadam za książkami, które obracają się w tym kręgu tematycznym. Z tego powodu bardzo długo omijałam Przenajświętszą Rzeczpospolitą Jacka Piekary. Ale w końcu chyba nadszedł jej czas. I wiecie co? To jedna z najbardziej zabawnych, przerażających, odrażających, wulgarnych i niemal pornograficznych pozycji, które czytałam, ale bardzo mi się podobała.
Wydawnictwo RedHorse

Przenajświętsza Rzeczpospolita łączy w sobie wszystkie te przymiotniki, a mimo to czyta się ją szybko i łatwo. Autor przedstawia utopię lub może nawet antyutopię, która być może śniła się wielu osobom jakiś czas temu. Czym może stać lub mogłaby się stać nasza Ojczyzna, gdyby władzę w państwie przejął Kościół. Utopię/antyutopię (nie mogę się zdecydować), która jak na nią przystało, jest przerysowana i mocno jaskrawa. A może właściwie czarna lub biała? I trochę ruda jak padający tam deszcz i szara jak beton. Nasuwa skojarzenie z okresem PRL, ale osadzona jest w przyszłości i komunizm jest tam niemile widziany.

Główni bohaterowie to Atlas Symbol, pisarz Konrad Piotr, poseł Lepki, Almaryk Dymała, kardynał Anastazy Pastuch i senator Kardupell. Już same imiona są znamienne i określają pewne cechy postaci, a mimo to w świecie nowej Rzeczpospolitej jakby nikt tego nie zauważał. Akcja się dzieje szybko, bywa absurdalna, przesycona wulgaryzmami, kiczem, piciem i wielką prywatą. Przeraża i fascynuje.

Przenajświętsza Rzeczpospolita wciągnęła mnie na całego i nie mogłam się od niej oderwać. Pomysł na książkę świetny, a wykonanie niebanalne i moim zdaniem rewelacyjne. Jestem na TAK. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Podziel się swoimi przemyśleniami na temat wpisu. Dziękuję za komentarz:)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...