środa, 17 czerwca 2015

Pelagia i biały buldog Borys Akunin



Od dłuższego czasu wszystkie kryminały, które czytałam działy się w czasach współczesnych. Tymczasem Pelagia i biały buldog przeniosła mnie do XIX wieku do Zawołża. Nie ukrywam była to miła odmiana, bo lubię połączenie literatury przygodowej czy sensacyjnej z elementami historycznymi.  
 
Wydawnictwo Noir sur Blanc
Początkowo wydaje się, że głównym bohaterem jest biskup  Mitrofaniusz i zastanawiałam się, gdzie ta Pelagia. Jednak i ona pojawia się dość szybko, aby zająć się tajemniczą sprawą śmierci białych buldogów starej generałowej Tatiszczewej. Staje się zresztą bardzo intrygującą i fascynującą postacią, która nie raz i nie dwa mnie zaskoczyła.

Akcja dzieje się swoim tempem, natomiast elementem zaskoczenia na pewno są nieoczekiwane zwroty akcji. Tak naprawdę, do samego końca pojawiają się nowe wątki, a samo rozwiązanie zagadki jest… mocno zaskakujące

Borys Akunin świetnie narysował słowami atmosferę XIX-wiecznego Zawołża, zależności polityczne i osobowe na rosyjskich „obrzeżach”.  W sposób interesujący wplótł w wydarzenia próbę jednoczenia czy nawet nawrócenia w jedynym słusznym Kościele prawosławnym. 

Pelagia i biały buldog to niezły kryminał rosyjski i pierwszy tom z serii o tytułowej Pelagii. Jestem pewna, że poszukam kolejnych części.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Podziel się swoimi przemyśleniami na temat wpisu. Dziękuję za komentarz:)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...