sobota, 9 stycznia 2016

2,5 roku Gałganka

Przez moment zastanawiałam się, czy tego wpisu nie zrobić dopiero, kiedy Gałganek skończy trzy lata. Jednak przez ostatnie pół roku, tak wiele się zmieniło, tak bardzo dorósł i nabył wielu nowych umiejętności, że aż muszę się pochwalić.

Przede wszystkim - mowa. Odkąd skończył dwa lata w tej kwestii nastąpił najszybszy rozwój. Już nie tylko mówi całymi zdaniami, śpiewa piosenki lub recytuje wierszyki, ale również doskonale interpretuje i ocenia wydarzenia, które mają miejsce wokół niego. Coraz częściej śmiejemy się z dialogów, które prowadzi z innymi. Zaprezentuję tutaj kilka dla przykładu.

- Igorku, chciałbyś mieć rodzeństwo?
- Nie nie, dziękuję.

Tata stoi na trasie przejazdu ciężarówki. Igi się zatrzymuje i mówi:
- Tata, opuść plosę drogę.

- Igorku, może zjesz kanapkę zamiast ciastka?
- A może nie?

O pieluchach już dawno zapomnieliśmy, teraz po biegu do łazienki pojawia się pytanie: nocnik? czy sedes? Książki nadal są miłością Gałganka, jego domowa biblioteczka rośnie w szybszym tempie niż nasza. Wieczorem w łóżku lektura jest obowiązkowa i nie jedna, a przynajmniej dwie książeczki trzeba przeczytać. Ostatnio najchętniej wybiera książki obrazkowe, z serii Mamoko lub Ulicy Czereśniowej. Często jednak czytamy Boba Budowniczego lub Tupcia Chrupcia.

Rezygnujemy z dziennej drzemki. Kiedy spędzamy dnie wspólnie, nawet pół godziny snu w ciągu dnia, kończy się pójściem spać w okolicach północy. Bez spania udaje się zamknąć w okolicach 22, co też wcale nie jest wczesną godziną i przez długi czas sprawiało, że zasypialiśmy razem. W żłobku nie ma możliwości zrezygnowania z drzemki, ale panie nie pozwalają Igiemu spać dłużej niż inne dzieci, żeby nie szalał wieczorami. Bo jednak do przedszkola wstaje o 7, a jak mamy wolne to potrafi pospać i do 10. Od roku przesypia całe noce, od kilku miesięcy w swoim dużym łóżku, chociaż zdarzył powrót do małego na kilka tygodni. 

Uwielbiam poranki w wolne dni, ponieważ Igi przychodzi do nas do łóżka ze swoim kocykiem, wchodzi w środek i przytula się do nas. Po chwili z uśmiechem pyta: Jak się spało mamo? Jak się spało tato?

Coraz chętniej bawi się z innymi dziećmi, wchodzi w interakcje, nie pozwala zabierać sobie zabawek (z tym bywa jeszcze różnie). Liczy do 10, rozpoznaje literkę I, zna i potrafi rozróżnić bardzo dużo kolorów. Jest spokojny, grzeczny i niewiele broi (oj zdarza się, zdarza, w końcu to dziecko). Uwielbia pociągi, ciężki sprzęt budowlany oraz układanie puzzli i klocków Duplo. A także wszelkiego rodzaju wyścigi. Rozpoznaje więcej zwierząt niż ja i prosi, aby włączać mu programy przyrodnicze, które oglądamy całą rodziną

W dalszym ciągu spędzanie każdego wolnego czasu w gronie rodzinnym jest naszym priorytetem, ponieważ w tygodniu często po pracy brakuje nam sił i godzin na wspólną zabawę. Chociaż się staramy, jak możemy. Igi jednak potrafi się świetnie samodzielnie bawić, wymyśla różne historie ludzikom Duplo lub swoim pojazdom - inspirowane książkami i bajkami.

Taki oto jest Gałganek:)


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Podziel się swoimi przemyśleniami na temat wpisu. Dziękuję za komentarz:)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...