2,5 roku Gałganka

Przez moment zastanawiałam się, czy tego wpisu nie zrobić dopiero, kiedy Gałganek skończy trzy lata. Jednak przez ostatnie pół roku, tak wiele się zmieniło, tak bardzo dorósł i nabył wielu nowych umiejętności, że aż muszę się pochwalić.

Przede wszystkim - mowa. Odkąd skończył dwa lata w tej kwestii nastąpił najszybszy rozwój. Już nie tylko mówi całymi zdaniami, śpiewa piosenki lub recytuje wierszyki, ale również doskonale interpretuje i ocenia wydarzenia, które mają miejsce wokół niego. Coraz częściej śmiejemy się z dialogów, które prowadzi z innymi. Zaprezentuję tutaj kilka dla przykładu.

- Igorku, chciałbyś mieć rodzeństwo?
- Nie nie, dziękuję.

Tata stoi na trasie przejazdu ciężarówki. Igi się zatrzymuje i mówi:
- Tata, opuść plosę drogę.

- Igorku, może zjesz kanapkę zamiast ciastka?
- A może nie?

O pieluchach już dawno zapomnieliśmy, teraz po biegu do łazienki pojawia się pytanie: nocnik? czy sedes? Książki nadal są miłością Gałganka, jego domowa biblioteczka rośnie w szybszym tempie niż nasza. Wieczorem w łóżku lektura jest obowiązkowa i nie jedna, a przynajmniej dwie książeczki trzeba przeczytać. Ostatnio najchętniej wybiera książki obrazkowe, z serii Mamoko lub Ulicy Czereśniowej. Często jednak czytamy Boba Budowniczego lub Tupcia Chrupcia.

Rezygnujemy z dziennej drzemki. Kiedy spędzamy dnie wspólnie, nawet pół godziny snu w ciągu dnia, kończy się pójściem spać w okolicach północy. Bez spania udaje się zamknąć w okolicach 22, co też wcale nie jest wczesną godziną i przez długi czas sprawiało, że zasypialiśmy razem. W żłobku nie ma możliwości zrezygnowania z drzemki, ale panie nie pozwalają Igiemu spać dłużej niż inne dzieci, żeby nie szalał wieczorami. Bo jednak do przedszkola wstaje o 7, a jak mamy wolne to potrafi pospać i do 10. Od roku przesypia całe noce, od kilku miesięcy w swoim dużym łóżku, chociaż zdarzył powrót do małego na kilka tygodni. 

Uwielbiam poranki w wolne dni, ponieważ Igi przychodzi do nas do łóżka ze swoim kocykiem, wchodzi w środek i przytula się do nas. Po chwili z uśmiechem pyta: Jak się spało mamo? Jak się spało tato?

Coraz chętniej bawi się z innymi dziećmi, wchodzi w interakcje, nie pozwala zabierać sobie zabawek (z tym bywa jeszcze różnie). Liczy do 10, rozpoznaje literkę I, zna i potrafi rozróżnić bardzo dużo kolorów. Jest spokojny, grzeczny i niewiele broi (oj zdarza się, zdarza, w końcu to dziecko). Uwielbia pociągi, ciężki sprzęt budowlany oraz układanie puzzli i klocków Duplo. A także wszelkiego rodzaju wyścigi. Rozpoznaje więcej zwierząt niż ja i prosi, aby włączać mu programy przyrodnicze, które oglądamy całą rodziną

W dalszym ciągu spędzanie każdego wolnego czasu w gronie rodzinnym jest naszym priorytetem, ponieważ w tygodniu często po pracy brakuje nam sił i godzin na wspólną zabawę. Chociaż się staramy, jak możemy. Igi jednak potrafi się świetnie samodzielnie bawić, wymyśla różne historie ludzikom Duplo lub swoim pojazdom - inspirowane książkami i bajkami.

Taki oto jest Gałganek:)


Komentarze

Instagram