sobota, 5 marca 2016

Pochłaniacz – Katarzyna Bonda

Kryminały mnie przyciągają. Nie zapomnę swojej przygody z dzieciństwa z trzema detektywami Alfreda Hitchcocka. Jednak dużo czasu upłynęło zanim sięgnęłam po Katarzynę Bondę, nazywaną Królową polskiego kryminału. Trafiłam na pierwszą część cyklu o Saszy Załuskiej. 

Przyznam szczerze, że oprócz pozytywnych opinii na temat autorki, jej stylu i pomysłów, nie wiedziałam, w jakich realiach i miastach dzieją się akcje jej książek. I tutaj miłe zaskoczenie, bo na pierwszy ogień poszedł Pochłaniacz, którego większość wydarzeń osadzonych jest w Trójmieście. 

Chronologicznie fabuła podzielona jest na dłuższy epilog, który ma miejsce w 1993 oraz aktualne zdarzenia w 2013, które (jak można się domyślić) są konsekwencją tych sprzed dwudziestu lat. Takie postaci jak Słoń (Jerzy Popławski), rodzina Staroniów – tata oraz bliźniacy Wojtek i Marcin, Igła czy Paweł Bławicki poznajemy już na początku. Jakie będą ich dalsze losy? Czy spotkają się jeszcze? 

Trochę miałam zastrzeżeń do głównej postaci Saszy Załuskiej, bo wydawała mi się początkowo trochę mdła, pomimo że obdarzona została rudowłosą czupryną. Jednak w miarę rozwoju sytuacji zyskiwała moje uznanie.  Liczę, że w kolejnych tomach stanie się jeszcze ciekawszą postacią.  Bo przecież zawód profilera wydaje się interesujący:


W skrócie: jestem w stanie ustalić, jakie cechy ma osoba, która dokonała przestępstwa, w jakim jest wieku, jakiej płci, a nawet – gdy mamy do czynienia ze zbrodnią – gdzie mieszka i pracuje. Ustalam też motyw i to, gdzie należy szukać tej osoby, jeśli się ukrywa. Profil jest potrzebny, by ograniczyć grono podejrzanych.

Nie napiszę niczego innego niż pewnie do tej pory przeczytaliście na temat tej książki, bo faktem jest, że Katarzyna Bonda świetnie operuje piórem, czyta się ją szybko i lekko, a konstrukcja fabuły wciąga. Do tego mnie osobiście zaintrygowały miejsca i odniesienia do prawdziwych postaci, które brały udział w tak zwanym życiu gangsterskim Gdańska

Pochwalę się, że już od niemal początku, stawiałam na odpowiedniego mordercę. Mój tok myślenia był dobry, ale autorka zaskoczyła mnie na koniec i sukces w detektywistycznym toku myślenia muszę uznać za połowiczny. 

Wpis bierze udział w wyzwaniach: Czytam opasłe tomiska str.672 i Historia z trupem.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Podziel się swoimi przemyśleniami na temat wpisu. Dziękuję za komentarz:)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...