czwartek, 3 listopada 2016

5 miesięcy Gwiazdki

Nasza mała dziewczynka rośnie jak na drożdżach. 3.06 urodziła się z wagą 3520g, a teraz już waży ok 8kg. Do tego ma okrągłą buźkę i chociaż nie jest pulchniutka, to jednak wydaje się być małą pyzą. 
 


Gabrysia odkąd odkryła możliwość pokrzykiwania, robi to bardzo często. Przeważnie w sytuacjach, kiedy coś jej się przestaje podobać lub kiedy chce nas do siebie przywołać. 

Od ostatniego wpisu (3 miesiące Gwiazdki) Gabrinun przeszedł przez kolejny skok rozwojowy (14-19 tydzień), po którym pojawiła się umiejętność przekręcania się na brzuch. Gabi bardzo intensywnie ćwiczyła i próbowała się na ten brzuch przewrócić i bardzo się denerwowała, kiedy się nie udawało. Jednak ćwiczenia czynią mistrza i teraz odkładając ją na matę, nie zdążę się podnieść, a ona myk i już obserwuje świat z pozycji na brzuszku. W ten sposób spędza sporo czasu, nie potrafi jeszcze wrócić do pozycji na plecach. 


Coraz lepiej manewruje swoimi rączkami, przekłada zabawki z jednej łapki do drugiej, wystawia język (szczególnie do Tatuna), świadomie macha grzechotką, bo wie, że będzie wydawać dźwięki, reaguje na swoje imię, rzuca zabawkami lub nimi stuka o stolik. Odpycha się ode mnie, kiedy stwierdzi, że już się najadła. Robi to w sposób gwałtowny i wygląda to z boku tak, jakby się wyrywała. Zaczęła też wydawać bardziej skomplikowane dźwięki: bbyyy, maaa. To wszystko jest efektem ostatniego skoku rozwojowego. Kolejną umiejętnością jest próba raczkowania, ale na razie tylko unosi dupkę w leżeniu na brzuchu i próbuje podpełznąć do przodu. W tej pozycji robi też tzw. łódkę, czyli unosi ręce i nogi i lekko się buja. 

Gabrysia bardzo lubi być na rączkach, potrafi doskonale przekonać Tatuna, aby ją wziął, bo wszędzie indziej jest gorzej niż przy jego klacie. Reaguje śmiechem na całowanie stópek, szyjki i łaskotanie brzuszka. Ma swoje ulubione zabawki, inne potrafi wyrzucić, bo nie ma na nie w danej chwili ochoty.


Wyczekiwanym momentem dnia jest kąpiel (oczywiście oprócz przytulasów przy piersi). Tam się relaksuje i śpiewa na całą łazienkę. Etap szalonego chlapania ma już za sobą. Myślę, że od nowego roku, spróbujemy pójść na basen na zajęcia dla niemowlaków, bo w wodzie czuje się bardzo dobrze. Igor chodzi od 7 miesiąca życia i uwielbia to. Zobaczymy, jak spodoba się naszej Gabi.


Noce - bywały dość męczące - bo przez jakiś czas budziła się co dwie godziny. Jeszcze międzyczasie Igun potrafił się przebudzić i później chodziłam jak zombie. Ostatnio, odpukać, wracamy na normalne tory i jak zaśnie ok 20 to śpi do pólnocy, a czasem 1. Potem co trzy godziny przerwa na jedzenie. 


I jak się budzi, to ma wielki uśmiech na buzi. Nad ranem czasami biorę ją do naszego łóżka, żeby jeszcze dospać do tej 7.30 i kiedy się wyśpi, to zaczepia mnie rączkami, patrzy głęboko w oczy i jak tylko otworzę swoje to szeroko się uśmiecha. Wtedy każda nieprzespana noc wydaje się tylko snem. 


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Podziel się swoimi przemyśleniami na temat wpisu. Dziękuję za komentarz:)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...