niedziela, 8 stycznia 2017

Dziecko wspomnień - Steena Holmes

To, co zaintrygowało mnie na samym początku to okładka. Wystające nóżki małego dziecka poruszyły moje instynkty macierzyńskie. Rzadko czytam tego typu lektury, ale tym razem Dziecko wspomnień Steeny Holmes mnie skusiło.

jak obudzić instynkty macierzyńskie historia o miłości matki do dziecka dziecko wspomnień steena holmes wydawnictwo kobiece



Książka nie jest długa. Czyta się ją dość szybko i zdecydowanie wciąga. Początkowo nie bardzo mogłam zrozumieć, o czym tak właściwie jest. Nic nie wnosiła, niewiele się działo. Miałam spore wątpliwości, czy podjęłam dobrą decyzję sięgając po nią.

Była jednak jedna rzecz, która nie pozwalała mi na przerwanie czytania - lektura wzbudzała we mnie nieokreślony niepokój. Nie pamiętam, kiedy i czy kiedykolwiek, książka sprawiła, ze tak ją odbierałam. Z jednej strony czułam, że rozwiązanie akcji nie przypadnie mi do gustu. Z drugiej nie mogłam się od niej oderwać.

Historia zapowiada się banalnie. Diane zostaje matką, ale przychodzi czas, kiedy musi wrócić do pracy. Zauważa się u niej lekką obsesję na punkcie malej córeczki, jednak Nina sprawdza się jako niania. Staje sie ona.również przyjaciółką kobiety. Zastanawiająca natomiast jest przedłużająca się nieobecność ojca - Briana.

Czytelnik zapoznaje się z wydarzeniami dwutorowo - z pamiętnika/przemyśleń głównej bohaterki (dotyczy aktualnych zdarzeń) oraz z relacji Briana (rok wcześniej). Być może to wprowadza większe zamieszanie w tym, aby ustalić, o co tak naprawdę chodzi i co się dzieje. Bo nie wszystko jest normalne...

Dziecko wspomnień Steeny Holmes nie jest lekturą wybitną, za to pod wieloma względami dziwna i we mnie wzbudziła niepokój. Chociaż od pewnego momentu podejrzewałam, jakie będzie rozwiązanie, to jednak książka mnie wciągnęła i nie mogłam się od niej oderwać.


Przeczytałam ją dzięki Book Tour, które zostało zorganizowane przez przez Monika z bloga A to ci wynalazek.  

Wpis bierze udział w wyzwaniu: WyPożyczone.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Podziel się swoimi przemyśleniami na temat wpisu. Dziękuję za komentarz:)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...