To już rok! 12 miesięcy Gałganka

Dwanaście miesięcy temu o 6.30 po ekspresowym porodzie położna położyła na moim brzuchu małego chłopczyka. Byłam wzruszona. Mąż, który był ze mną również. Igi ważył 3570g i miał 56cm, a mimo to był małym okruszkiem, małym Gałgankiem. 



Jeszcze dziewięć miesięcy przed tym momentem nie miałam zielonego pojęcia, co to znaczy instynkt macierzyński. Dzieci zawsze lubiłam, ale nie wywoływały we mnie tego specyficznego uczucia, że też chce się mieć swoje. Wszystko się zmieniło, ale nie w dniu, kiedy zobaczyłam dwie kreski na teście, tylko kiedy po raz pierwszy poczułam ruchy. To wtedy dotarło do mnie, że w środku noszę małego Bąbla (ciekawe czy będzie lubił koszykówkę, bo kopnął po raz pierwszy na meczu Anwilu?). Potem brzuszek robił się coraz większy, a maluszek coraz częściej dawał o sobie znać kopaniem. I tak powolutku budowała się między nami więź, która będzie nas łączyć aż do śmierci.


Autor: Łukasz Tokarski

Dzisiaj Igi zakończył etap niemowlęcy, a wkroczył w okres dziecięcy. Mam nadzieję, że będzie on dla niego radosny i pełen nowych, pozytywnych przygód. Dwanaście miesięcy jego życia minęły mi bardzo szybko. W tym czasie nauczyłam się wielu nowych rzeczy, doświadczyłam nowych uczuć, poznałam lepiej siebie, męża. Każdego dnia uczyłam się też mojego dziecka. To był okres intensywnego rozwoju Igora i bardzo się cieszę, że ten czas mogłam mu w całości poświęcić. Obserwowanie tego jak rośnie, jak poznaje świat i nabywa nowych umiejętności jest niesamowitym uczuciem, którego nie potrafię dobrze opisać. A do tego ta przeogromna miłość, wszechogarniająca i bez granic, która człowieka dopada nagle, a która wcześniej jest abstrakcyjna.



Igi jest bardzo żywym i ruchliwym dzieckiem. Do tego jest pogodny i dużo się uśmiecha. Świat dookoła bardzo go interesuje i przez to nie ma czasu, aby na chwilę się zatrzymać. Ciągle gdzieś pędzi. A od prawie dwóch tygodni ćwiczy samodzielne chodzenie. Trenuje również schylanie się po zabawkę ze stania tak, aby nie upaść na pupę, ale podnieść się od razu do pozycji stojącej.


Autor: Łukasz Tokarski




Uwielbia zwierzęta, samoloty i wielkie auta (koparki, ciężarówki, autobusy), inne dzieci, piaskownicę i wodę (basen i kąpiele w wannie). Z bajek w telewizji najbardziej lubi rybkę, która znajduje się w logo kanału MiniMini. Podrzuty i wygłupy z tatą. Najchętniej bawi się książeczkami, klamerkami, klockami duplo (świetnie radzi sobie z rozdzielaniem klocków, czasami uda mu się coś złożyć), gumowymi klockami, z których buduje wieże i autkiem na pilota (od jakiegoś czasu sam obsługuje). Toczy po podłodze wszystko, co się da, a nakładanie nakrętek dalej sprawia mu wiele radości.

 

Gałganek jak tylko obudzi się rano i podniesiemy rolety do góry, pokazuje paluszkiem na okno i mówi "dzici" (dzieci), potem przynosi swoje buciki i kurtkę (lub ciężarówkę zabawkę), co oznacza, że chce iść na podwórko do piaskownicy do dzieci. Na zegar mówi "ti-ta", jak chce, aby coś mu podać to słyszymy "di". Jak coś nam podaje to też często jest "di", ale też "disz" ("masz"). Wreszcie na pytanie, gdzie jest mama, potrafi wskazać na mnie. Tatę, babcię, wujka pokazywał już wcześniej. Coraz więcej przedmiotów rozpoznaje i cały czas gada coś do siebie. Ostatnio zaczął też tańczyć i podśpiewywać jak leci muzyka, która mu się spodoba.


 


Pokazuje też swój charakterek, bo potrafi się złościć, kiedy mu nie pozwolimy na coś i czasami brakuje mu cierpliwości (ale to wiemy po kim). Nie boi się nowych osób, rzadko jest zawstydzony. Potrafi bez powodu przyjść do nas i się przytulać. W nocy przeważnie budzi się raz, chyba że właśnie wychodzą zęby (ma ich już sześć). Śpi w swoim łóżeczku i dopiero nad ranem (6-7) ląduje u nas, gdzie dosypiamy do 8-9. W ciągu dnia nie ma czasu na spanie, więc drzemka jest tylko jedna ok. 40-60min. Dzisiaj Igi waży 9400g i nosi ubranka w rozmiarze 74 (powoli zmienia na 80, ale to powoli).



Igi sprawił, że nasze życie jest pełne szczęścia, miłości. Dzięki niemu tworzymy małą rodzinkę.



Autor: Łukasz Tokarski

Komentarze

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Obserwuj mnie na Instagramie