17 książek na Dzień Dziecka

Dzień dziecka to kolejna okazja, aby podarować dziecku książkę. Na początek warto zastanowić się, czym dzieci w waszej rodzinie się interesują i poszukać w tej tematyce odpowiedniej lektury. Przy mniejszych dzieciach czasami trudno jest jeszcze określić, co najbardziej ciekawi je w otaczającym świecie, ale tak na prawdę, wszystko jest dla nich nowe i warto przybliżać im ten świat poprzez wpólne czytanie książeczek. 


Poniżej przedstawiam Wam listę 19 książek dla dzieci, które świetnie sprawdzą się, jako prezenty na dzień dziecka. Postaram się krótko o nich napisać i pokazać, jak wyglądają. O części z nich znajdziecie obszerne recenzje - wystarczy, że klikniecie na tytuł, a powinno was przenieść od razu do konkretnej pozycji. 

0-1

Kochane zoo Rod Campbell


O tej pozycji pisałam już wiele razy na blogu, ale naprawdę warto ją mieć w domu. Szczególnie jeśli jest w nim maluszek albo się go spodziewamy. To również doskonały prezent dla malutkich dzieci w rodzinie. Zachwyci dzieci nie tylko do pierwszego roku życia, ale także te starsze. Prosta, niewielka kartonowa książeczka posiada elementy, które należy odginać w trakcie czytania. Krótko mówiąc rozpakowywać paczki, ponieważ zoo wysłało prezent... a tam różnego rodzaju zwierzęta. Można ćwiczyć nazywanie zwierząt, odgłosy, kolory. Tekst jest prosty i bardzo szybko zapada w pamięć. 





Oczami maluszka Harmonijka - Agata Droga-Buzan



Wzrok maluszka kształtuje się w ciągu 12 pierwszych miesięcy życia. Kiedy dziecko znajduje się w brzuchu ten zmysł nie ma za dużych szans rozwoju, bo jest tam najzwyczajniej ciemno. Dlatego po urodzeniu noworodek widzi na odległość 20-30 cm. Warto ćwiczyć więc i pomagać maluchowi rozwijać wzrok, a w tym pomogą czarno-białe książeczki. Harmonijkę można postawić, wpleść między szczebelki. Jest wygodna w użyciu. 



1-3

Kicia Kocia - Anita Głowińska

O tej serii i sympatycznej kotce słyszałam już wiele pozytywnych opinii w ciągu ostatnich pięciu lat. Tak się jednak złożyło, że do naszej domowej biblioteczki trafiła dopiero ostatnio. Gwiazdce (prawie 2 lata) bardzo przypadłą do gustu, więc czytamy Kicia Kocia w bibliotece oraz Kicia Kocia na basenie. Książeczki nie mają twardych stron, ale są niewielkiego formatu, przez co bardzo łatwo dziecku nią operować i przewracać kartki. 

Porusza codzienne tematy, tłumaczy w prosty sposób sytuacje, opowiada o miejscach i podpowiada, jak należy się w nich zachować. Wybrałam akurat te dwie części, bo zarówno basen, jak i bibliotekę Gwiazdka zna bardzo dobrze, więc byłam ciekawa, jak zareaguje na nie oraz jak skonstruowana jest fabuła. Kicia Kocia testy zdała pozytywnie zarówno u Gwiazdki, jaki i u mnie. Dodatkowym plusem jest niewysoka cena jednego egzemplarza. Kilka złotówek, a ile radości u dziecka. 



Śpij , króliczku Jorg Muhle




To pozycja, którą poleciła nam właścicielka fantastycznej księgarni dla dzieci Zaczytana kura we Włocławku. Odkąd trafiła do naszej domowej biblioteczki jest stałym elementem wieczornego czytania. I nie kończy się na jednym razie. Mały kwadratowy format oraz twarde, kartonowe kartki to niewątpliwie jej atuty. Prosta, ale bardzo czytelna grafika sprawia, że dziecko od razu wie, o co chodzi. Krótki tekst, który angażuje małego czytelnika to już kompletny strzał w dziesiątkę. Zadania do wykonania przez malucha i schemat ich budowy jest analogiczny jak u Tulleta w Naciśnij mnie.




Seria Krok po kroku - Urszula Kozłowska



Tworzą ją cztery książeczki: Siku na nocniku, Myję ząbki, Zasypianki wyliczanki i Pa pa smoczku. Jak ta ostatnia czeka na nowego właściciela (nie używaliśmy nigdy smoczka), tak pozostałe są bardzo chętnie czytane przez moją dwulatkę i zabierane na różne wyjazdy. Mała, kwadratowa forma z kartonowymi kartkami nie zniszczy się w walizce, a rymowane teksty szybko wpadają maluchowi w ucho. 

Pucio (Pucio uczy się mówić, Pucio mówi pierwsze słowa, Pucio i ćwiczenia z mówienia) Marta Galewska-Kustra




Ta seria podbiła serce naszej uczącej się mówić Gwiazdki. Napisana przez logopedę, idealnie wykorzystuje techniki logopedycznej do wsparcia rozwoju mowy oraz słownictwa u małego dziecka. Do tego sympatyczna rodzina z kotem i psem, której trudno nie polubić. Książki są formatu zeszytu A3, ale posiadają twarde, kartonowe kartki. Ilość tekstu jest dostosowana do etapy, na jakim znajduje się dziecko. Pucio uczy się mówić skupia się przede wszystkim na wyrazach dźwiękonaśladowczych, Pucio mówi pierwsze słowa na rzeczownikach i czasownikach, a w ostatniej (od kilku dni się z nią zapoznajemy) dziecko ćwiczy mowę. Na dole strony znajdują się w ramkach mniejsze obrazki z fragmentem tego u góry oraz opisaną czynnością, nazwą przedmiotu lub dźwiękiem, które dziecko powinno powtórzyć i wskazać. 


Elementem, który podbił natomiast moje serce najbardziej, to instrukcja czytania od autorki dla dorosłej osoby, która wspólnie z dzieckiem będzie czytać Pucia. Zawiera wiele wskazówek, jak rozwijać mowę malucha, jak analizować tekst, na co zwrócić uwagę i przede wszystkim podkreśla najważniejsze: nie wolno zmuszać dziecka do ćwiczeń. Czytanie ma być dla niego przyjemnością, a nie przykrym obowiązkiem. A jeśli przy tym sie nauczy czegoś - to jeszcze lepiej.  






To przykład książeczki, która łączy w sobie interesującą treść - opisuje zwierzęta górskie wraz z aktywnością, za którą dzieci przepadają - czyli przyklejanie naklejek. A do tego uruchamia kreatywność, ponieważ tworzyć tutaj można z naklejek realne zwierzęta, które mieszkają w górach, jak i wymyślać swoje. To doskonała zabawa dla mniejszego dziecka oraz dla tego starszego. Także spokojnie można ją również przenieść do starszej grupy wiekowej. Polecam również Las i jego zwykli-niezwykli mieszkańcy tej samej autorki.


3-5



Baśń o perle Anny Gibasiewicz to cieniutka książeczka pozbawiona obrazków (a szkoda), posługująca się klasyczną baśnią do poruszenia jednego ze współczesnych problemów – ludzkiego pragnienia posiadania coraz większej ilości rzeczy, oczywiście najlepiej jeszcze, jak będą lepsze od tych, posiadanych przez innych. Moim zdaniem jest doskonałą lekturą i dla dziecka, i dla dorosłego. Idealnie posłuży do dyskusji z młodym czytelnikiem o konsekwencjach konsumpcjonizmu oraz o tym, co jest w życiu naprawdę ważne. Można czytać z dzieckiem już od 5 roku życia.




Była sobie dziewczynka to książka dla dziewczynek o dziewczynkach. Takie przynajmniej jest założenie autorów, ale moim zdaniem warto tę książkę czytać również chłopcom. Przede wszystkim pokazuje w przystępny sposób sytuację i rolę dziewczynek w danym społeczeństwie, kulturze na przestrzeni wieków - od pierwszych prymitywnych plemion aż do czasów współczesnych. 


Staje się to też pretekstem do przybliżenia różnych okresów historycznych w różnych częściach świata. Narrator zwraca się do czytelnika bezpośrednio, przez co buduje przyjacielską więź z odbiorcą i całość nie sprawia wrażenia surowego wykładu, a staje się opowieścią. Jest niesamowita!


Projekt tygrys szablastozębny



Czy Twoje dziecko jest fanem epoki lodowcowej? A może lubi składać szkielety zwierząt? Projekt: Tygrys szablastozębny to książka formatu A4, w której młody czytelnik znajdzie wiele ciekawostek dotyczących tygrysa z dawnych czasów. Jego zwyczaje, wygląd, cechy charakterystyczne. Mało tego, wśród kartek ukryte są elementy szkieletu, który należy złożyć. Książka zapewnia intelektualną lekturą i doskonałą zabawę. 




7+




Justyna Bednarek najpierw rozkochała nas w Przygodach skarpeteka teraz dołożyła psotne kuny. Mój pięcioletni syn uwielbia zwierzęta, szczególnie te mniej popularne, więc Pięć sprytnych kun zdecydowanie przypadło mu do gustu. Pewien lasek, niedaleko osiedla domków jednorodzinnych zamieszkuje banda kun. Dosłownie banda, ponieważ psocą, podkradają słodycze z domów i panoszą się po całym osiedlu. Mają jednak słabość do dobrych potraw, a tuż obok mieszka słynna autorka bestsellerów kulinarnych Pani Eliza. Okazuje się, że na jej przepisy poluje pewien podejrzany osobnik. Jak rozwinie się sytacja? Warto przekonać się samemu. Nie zabraknie tutaj na pewno dobrego humoru, podtekstów i nieoczekiwanych zwrotów akcji. Piękne ilustrację zapewnił Daniel De Latour.



Smokologia. Smok mroźnik. Charakterystyka gatunku




To pozycja dla młodych wielbicieli smoków, ale również dla dorosłych fanów fantastyki. Przepięknie wydana i ilustrowana książka, mająca imitować starodruk. Zawiera wszelkiego rodzaje informacje, które powinny się znajdować w dokumencie naukowym. Utrzymana w tonacji szaro-niebiesko-srebrnej jest lekturą, która będzie niezmiennie cieszyć serce i oko. Wisienką na torcie jest moliwość złożenia całkiem dużego smoka, którego można podwiesić pod sufitem. Naprawdę robi wrażenie i mam nadzieję, że Gałganek będzie się ze mną dzielić książką, bo chętnie widziałabym ją na swojej półce.






Jako rodzic wiele razy zastanawiałam się nad tym, jak przekazać dziecku w sposób jasny i prosty wiedzę o najważniejszych wartościach, którymi powinno się kierować w życiu. Na pewno udowadniając każdego dnia swoim zachowaniem, że to właśnie one pomagają mi w codziennych wyborach. Ale jak o nich opowiedzieć? Pokazać istotę?

Okazuje się, że Lena Wolska wymyśliła świetny sposób, do tego obudowała go w magiczną historię, która wciągnie chyba niemal każde dziecko. Nie będzie tutaj nudnego wykładu o tym, co dobre i co złe. Młody czytelnik dostanie za to opowieść o Miłości, Powietrzu, Absolucie, Intuicji, Ufności czy Szczerości. A przy okazji poćwiczy alfabet, ponieważ Hania rozpoczyna swoją podróż od A, a kończy na Z.



Smocza straż Brandon Mull


Lekko napisana, dobrze przetłumaczona (Rafał Lisowski), a do tego bardzo ładnie wydana. Brandon Mull pozytywnie zaskoczył mnie Smoczą strażą, którą przeczytałam z ogromną przyjemnością. Nie dziwi mnie fakt, że cykl Baśnioboru jest popularny wśród młodych czytelników. Sama dałam się zaczarować i będę czekać na kolejną część przygód rezultnego i odważnego rodzeństwa. Książkę można już czytać od 9-10 roku życia.


Ciekawe dlaczego? Encyklopedia o zwierzętach. Pytania i odpowiedzi.




To już poważna pozycja dla każdego miłośnika zwierząt. Zawiera informacje od świecie zwierząt od powstania ziemi poprzez dinozaury aż do czasów współczesnych. Pięknie ilustrowana, jest podzielona na tematyczne rozdziały. Jej forma jest dość luźna, ponieważ chociaż może przerażać grubością, to jednak zbudowana jest w dużej mierze na pytaniach i odpowiedziach. Oprócz podstawowych informacji młody czytelnik znajdzie tutaj wiele ciekawostek. Na przykład: Czy diplodok używał swojego ogona jak bicza?.


Jeśli jesteście ciekawi, co polecałam rok temu to kliknijcie w tytuł 20 książek na dzień dziecka. Zajrzyjcie również tutaj: 17 książek na Wielkanoc do 25 zł

Komentarze

Instagram

Popularne posty