10 miesięcy Gwiazdki

Za każdym razem, kiedy patrzę na moje dzieci, zauważam uciekający czas. One rosną, a ja się starzeję. Mam wrażenie, że wczoraj Gabrysia przyszła na świat, a dzisiaj kończy już 10 miesięcy



Gabi dołączyła do naszej rodzinki z uśmiechem. Podarowała mi na początek kilka przespanych nocy. To jednak było na samym niemal początku. Od dwóch, a nawet trzech miesięcy cieszę się, jeśli śpię ciągiem 2 godziny. Przyczyną są zęby, które na szczęście powodują tylko takie atrakcje. W tej chwili Gwiazdka jest szczęśliwą posiadaczką trzech ząbków i jednego w drodze.

Od stycznia rozpoczęła się także przygoda z wprowadzaniem stałych pokarmów. Stosuję metodę mieszaną, czyli generalnie papki, ale do rączki gotowane kawałki pokarmu. Chociaż ostatnio to posiłki już coraz bardziej przypominają to, co my jemy. Tylko po prostu w mniejszych kawałkach i bez soli czy pieprzu. Gabrysia chętnie je rączkami, sięga do naszych talerzy, dlatego od jakiegoś czasu staram się, aby jej posiłki były praktycznie takie same, jak nasze. Ta metoda sprawdzała się przy Gałganku, więc wierzę, że i u Gabi zaszczepimy miłość do warzyw i zdrowego jedzenia.


Od lutego zaczęłyśmy chodzić na basen na zajęcia dla dzieci. I tutaj moje zaskoczenie, bo okazuje się, że Gwiazdka nie tylko lubi wodę, ona ją wprost uwielbia! Może mieć marudny dzień, mogą jej dokuczać wychodzące zęby, ale kiedy znajduje się w wodzie jest szczęśliwa i nagle nic jej nie dolega. To fascynujące, jak wiele jej to sprawia radości.

Niesamowite jest dla mnie obserwowanie codziennych interakcji ze starszym bratem. Coraz częściej bawią się razem i Gabi próbuje naśladować Igiego na przykład podczas budowania klocków, co wiadomo kończy się okrzykami: Mamo, Gabi mi psuje! Jednak często się przytulają, dają buziaki i widać, że za sobą przepadają. 


Dodatkową atrakcją we wspólnych zabawach jest fakt, że Gwiazdka zaczęła jakiś czas temu raczkować. W tej chwili pokonuje z prędkością światła przestrzenie mieszkania, szczególnie jeśli na przykład otworzyły się drzwi do łazienki albo Igi zostawił na podłodze ułożone puzzle. Robi też papa oraz brawo, brawo. Potrafi turlać do mnie piłkę, kiedy siedzimy na podłodze. Wstaje na kolana, kiedy chce coś sięgnąć. 

Chętnie przekłada strony w książce i nadal bardzo lubi, jak się jej czyta. 

10 miesięcy minęło zbyt szybko. Czasami aż trudno uwierzyć, że to już, że za moment będziemy świętować rok, kiedy nasza rodzinka jest w składzie 2+2. 

Komentarze

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Obserwuj mnie na Instagramie