niedziela, 4 czerwca 2017

Rok Gwiazdki

Jak urodził się Gałganek, myślałam, że czas szybko leci. Teraz przy Gabi mam wrażenie, że pędzi bez przystanków. 3 czerwca 2017 o 12 25 minęło 12 miesięcy, kiedy urodziła się nasza mała córeczka. Była niespodzianką, ponieważ do samego końca nie znaliśmy płci. Najważniejsze jednak, że była zdrowa i otrzymała 10 punktów.



Gabrysia to mała, wesoła i towarzyska dziewczynka. Bywa czasami nieśmiała, ale chętnie przebywa wśród dużej ilości osób i jak ktoś jej się spodoba, to wyciąga do niego rączki. Uśmiecha się często swoim jak zając uśmiechem. Bywa też krzykaczką, lubi rozstawiać rodzinę po kątach i bez oporu manifestuje, kiedy coś się jej nie podoba.

Raczkuje z prędkością światła, co dla mnie jest nowością, bo Igi od razu wstał i niemalże po miesiącu poszedł (Rok Gałganka). Staje przy meblach, schyla się po zabawki i powoli zaczyna się na stojąco przemieszczać wzdłuż mebli. Na pchaczu chętnie siedzi i puszcza muzykę albo przesuwa na kolanach. Porusza się głównie na boso lub w skarpetkach. W chłodniejsze dni zakłada różowiutkie, mięciutkie kapcie od Yo!Club, które mają delikatną gumkę, dzięki której nie spadają z nóżek. 

Zjada już niemal wszystko w formie jak dorośli. Obiady gotujemy dla wszystkich, ale niewiele używamy soli (co i nam wychodzi na zdrowie). Ilości może póki co nie są oszałamiające, ale Gabi wygląda na dobrze odżywioną dziewczynkę i ładnie przybiera na wadze (ok. 9400 kg). Ubrania nosi w rozmiarze 74, chociaż już powoli przeskakuje na 80.

Poza tym lubi wkładać przedmioty do pudełek, klocki do sortera (kółko, kwadrat i trójkąt już sama wceluje i włoży). Ćwiczy nakładanie obręczy na palik, chociaż nie zawsze jeszcze wychodzi, to robi postępy. Chętnie natomiast zakłada kolorowe obręcze na rączkę, jak bransoletkę. Rozdziela klocki duplo, stawia dwa gumowe klocki na siebie (mam nadzieję, że to wstęp do budowania wieży).


Gabrysia uwielbia wodę i basen. Chodzimy na zajęcia dla niemowlaków i radzi sobie bardzo dobrze. Tak dobrze, że od września przeskoczy o grupę wyżej. Trochę szkoda, bo ma fajne maluchy w swojej grupie. Lubi uciekać z gołą pupą po całym łóżku, przewalać się, przytulać. Rano na widok Igiego niemal skacze z radości, a następnie urządzają sobie wyścigi na czworaka po całym mieszkaniu. 

Jest rozgadana. Pojawiają się też pierwsze słowa. Jest mama, kaka (tata), bue bue (buju buju), miem miem (mniam mniam, daj mi jeść), ni ma (nie ma), pa pa, baba (pierwsze świadomie wypowiedziane słowo wprost do babci Marioli).

No i co tu dużo mówić. Jest przesłodka... i uwielbia książki (ulubione to Kochane zoo, seria Mały chłopiec i kontrastowe (Bardzo zdolna biedronka, Bardzo zalatana pszczoła, Bardzo zabiegana mrówka, Bardzo pracowity świetlik). Czego chcieć więcej? Wszyscy ją kochamy, bo w końcu jest częścią naszej zwariowanej rodzinki. 

A jak Wam się podobają zdjęcia? To zajawka sesji urodzinowej wykonanej przez Małgorzatę Jończyk. Zajrzyjcie na jej profil na Fb lub stronę, bo robi piękne zdjęcia.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Podziel się swoimi przemyśleniami na temat wpisu. Dziękuję za komentarz:)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...