środa, 22 czerwca 2016

Billy jest zły – Birgitta Stenberg, Mati Lepp

Emocje towarzyszą nam od małego. Dla dziecka jednak są one niezrozumiałe, nie wie skąd się biorą i jak je opanować, co często możemy obserwować w nagłych napadach złości lub niespodziewanym płaczu. Mogą one niepokoić małego człowieka i przerażać. Można jednak z maluchem oswajać szczególnie te negatywne odczucia, czytając odpowiednie książki. Taką lekturą jest Billy jest zły.



Bohaterem książeczki jest tytułowy Billy. Pewnego ranka budzi się w swoim łóżku i czuje, że coś jest nie tak. Czy to brak misia? Czy deszcz za oknem? W pewnym momencie:
Najpierw poczuł złość w klatce piersiowej.
          Zupełnie jakby miał ekspodować.
Potem wściekłość podeszła wyżej, do głowy.

Przed oczami zobaczył czarne i czerwone

Błyskawice i miał ochotę krzyczeć.

Wykrzyczeć coś naprawdę niemiłego.

Znacie to uczucie? Nawet dorosły czasami sobie z tym nie radzi. Billy też nie wie, o co mu właściwie chodzi. Rozrabia, jest niegrzeczny wobec swoich przyjaciół. Mały czytelnik widząc zachowanie bohatera, widzi sytuacje, w którym sam czasami się znajduje. Dowiaduje się, że czasami buzująca w środku złość może być spowodowana zbliżającą się chorobą, a
Czasami jest strasznie fajnie tak naprawdę się zezłościć. Tak, że się prawie zieje ogniem, jak smok!
I to prawda, bo nie chodzi o to, aby emocje w sobie dusić. To na dłuższą metę jest niezdrowe. Każdy, nie tylko maluch, ale i dorosły, musi uwolnić to, co trzyma w sobie i to nie jest nic złego. Wszystko tylko zależy od tego, w jaki sposób to zrobi i czy nie sprawi przykrości innym.



Billy jest zły Birgitte Stenberg i Mati Lepp to bardzo mądra książeczka przeznaczona dla malucha w wieku przedszkolnym. Doskonale przedstawia targające dzieckiem emocje i ukazuje je w znanych mu sytuacjach. Pokazuje, że jest to normalne i się zdarza. Nic w tym dziwnego, że ktoś czuje złość. To jedna z tych emocji, które są w nas i czasami potrzebują uwolnienia. 


Wpis bierze udział w wyzwaniu: Czytamy literaturę skandynawską II i Dziecinnie.



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Podziel się swoimi przemyśleniami na temat wpisu. Dziękuję za komentarz:)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...