Podsumowanie blogowe i czytelnicze 2017 roku

Minął kolejny rok mojego blogowania. Wydawało mi się, że 2016 rok był przełomowy w wielu aspektach i intensywny, a okazało się, że 2017 wcale nie był mniej inspirujący i pracowity. Co mnie zaskoczyło, co mnie zmartwiło, a co cieszy najbardziej - o tym przeczytacie dalej.





Czytelniczka

To był niezły rok pod względem czytelniczym. Jestem zadowolona z książek, które przeczytałam. Było wśród nich kilka naprawdę bardzo, bardzo dobrych. Na szczęście żadnej na tyle kiepskiej, żebym jej nie dokończyła. Za mną 65 książek dla dorosłych, 4 młodzieżowe, 3 komiksy i wiele książeczek dla dzieci. Pełną listę moich lektur 2017 roku znajdziecie we wpisie Mój czytelniczy 2017 rok. O tych najlepszych będzie można przeczytać na początku lutego - przygotowuję specjalny wpis, aby wyróżnić te książki, które zrobiły na mnie największe wrażenie.


Wyzwania czytelnicze

W zeszłym roku miałam przyjemność brać udział w dwóch, a właściwie trzech wyzwaniach czytelniczych: Czytam, bo polskie i Czytam nowości. Niestety, gdzieś po drodze zabrakło mi czasu i pamięci na regularnym podrzucaniu autorkom.

Dla swoich czytelników przygotowałam we współpracy z Biblioteką Miejską w Łebie oraz Wojewódzką i Miejską Biblioteką Publiczną w Gdańsku wyzwanie WyPożyczone. Jestem w trakcie jego podsumowania, ale przyznam szczerze, że aktywność wszystkich przerosła moje oczekiwania. W związku z powodzeniem całej akcji promującej korzystanie z zasobów bibliotek publicznych, a także wirtualnych znajdziecie na blogu drugą edycję.

Serdecznie zapraszam każdego, kto pożycza książki od znajomych/rodziny lub wypożycza z biblioteki stacjonarnej lub wirtualnej do udziału w drugiej edycji wyzwania czytelniczego WyPożyczone 2018.




Spotkania

W 2017 roku nie zabrakło spotkań blogowych. W marcu uczestniczyłam w Spotkajmy się w Gdyni III, Wamińsko-Mazurskim Spotkaniu Blogerów w Olsztynie, Blog Conference Poznań, See Blogers, A może nad morze z książką? i wreszcie w listopadzie w II Spotkaniu Świadomych Blogerek. Kolejny rok spotkań ze świetnymi ludźmi udowodnił mi, że nikt lepiej nie inspiruje, jak inni ludzie. Liczę, że z wieloma osobami będę miała jeszcze niejedną okazję się spotkać i porozmawiać.


W roli organizatora

Dawno już nie miałam możliwości organizowania warsztatów, spotkań itd. Zmieniło się to jesienią. Razem z Żanetą z Mother and son zorganizowałyśmy czwartą edycję Spotkajmy się w Gdyni. Dużo roboty, ale i dużo satysfakcji, kiedy po  spotkaniu usłyszałam wiele pozytywnych słów od uczestniczek. Dziękuję!






Social Media


Jakoś w 2017 roku nie miałam serca do Facebooka. Cały czas zmieniające się algorytmy, spadające zasięgi nie motywowały mnie do aktywnego zarządzania profilem. Jednak jakoś wzięłam się w garść i w grudniu okazało się, że stuknęło 1000 obserwujących. Postanowiłam więc zorganizować rozdanie, w którym miałam dla fanów aż 6 książek. Zainteresowanie przerosło moje oczekiwania i zajęło mi dobre pół dnia przejrzenie wpisów konkursowych. Zaglądajcie, bo od czasu do czasu organizuję konkursy książkowe. Facebook Rudym spojrzeniem.


Tak, jak w 2016 roku rozwijał się on bardzo intensywnie, tak następny rok przeznaczyłam na swobodne rozmowy z twitterowiczami, których miałam okazję poznać w realu, jak i tymi nowymi, a na koniec 2017 było ich 583. Jak macie ochotę podyskutować ze mną na różne tematy, nie tylko książkowe, to zapraszam was na ten kanał sm. Twitter Rudym okiem.


Nie będę tego ukrywać: To mój ulubiony kanał social media. Uwielbiam oglądać zdjęcia, a także lubię je robić. Cały czas pracuję nad tym, żeby fotografie, które wam pokazuję wyglądały coraz lepiej. Mam sporo pomysłów na ich realizację, szkoda, że często brakuje czasu. Wygląda na to, że wam też się podobają, bo 31 grudnia było was 3212 obserwujących. Instagram Rudym spojrzeniem.

A chcecie zobaczyć, co najbardziej się podobało w 2017 roku? Oto zestawienie #2017bestnine





Współpraca

2017 rok okazał się szalony pod tym względem. Okazuje się, że różne wydawnictwa zauważyły istnienie mojego bloga i doceniły go. Żałuję, że nie mogę przeczytać wszystkich tych książek, o których piszą pracownicy agencji maketingowych. Szkoda też, że nie zawsze udaje nam się znaleźć wspólną płaszczyznę współpracy, niemniej jest mi bardzo miło, że Rudym spojrzeniem zostało docenione.

Szczególnie chciałabym podziękować paniom bibliotekarkom z mojej kochanej Biblioteki Miejskiej w Łebie oraz Filii nr 71 w Kokoszkach (Wojewódzka i Miejska Biblioteka Publiczna w Gdańsku) za wsparcie, dobry humor i wiele kreatywności. Taka współpraca to naprawdę ogromna przyjemność. 

Na uwagę zasługuję również współpraca z gdańskim wydawnictwem literatury dziecięcej EneDueRabe, których ksiażeczki dla dzieci polecam gorąco, bo nie trafiłam jeszcze na taką, której nie chciałabym czytać swoim dzieciom.

Natomiast efektem współpracy z wydawnictwem Novae Res okazało się objęciem patronatem pięć książek: Patronat. Jest to polska literatura, różna gatunkowo, ale moim zdaniem warta przeczytania. Musicie wiedzieć, że zanim zdecyduję się na wzięcie pod skrzydła Rudym spojrzeniem książki muszę mieć pewność, że będzie co polecać. 

Nie zabrakło również kontaktu z autorami książek, z niektórymi do tej pory od czasu do czasu wymieniamy wiadomości na msg. Pozdrawiam serdecznie Wiolettę Leśkow-Cyrulik, Natalię Nowak-Lewandowską, Artura Pruzińskiego, Artura Urbanowicza, Aleksandrę Białczak, Katarzynę Bujniewicz (w trasie tzw. Book Tour jest jej książka, więc jeśli macie ochotę ją przeczytać, to zachęcam do zapisania się), Tomka Dygowskiego, Michała Biardę, a także Beatę Jurasz (mam nadzieję, że przy najbliższej okazji uda się w końcu spotkać na Twoich warsztatach).

To był niezwykły rok pod względem nowych znajomości nie tylko w świecie literatury.

Statystyki

Na koniec tradycyjnie kilka słów o liczbach. One rosną i to mnie bardzo cieszy. Rekordowy okazał się grudzień, który wystrzelił jak szalony. Przez cały rok zajrzało do mnie ponad 76% więcej unikalnych użytkowników (16 tysięcy osób), a odsłony wzrosły o 33% i przebiły 40 tysięcy. 



Dziękuję Wam, że jesteście, czytacie i dyskutujecie ze mną. Życzę wam inspirującego 2018 roku! A sobie jeszcze lepszego roku blogowania.

Mój cel to dbać o regularność wpisów i wreszcie wypuścić newsletter. Także życzcie mi powodzenia.









Komentarze