środa, 10 sierpnia 2016

Bardzo proste abecadło – Agnieszka Bałdyga, Edyta Marszałek

Dziecko uczy się przez zabawę. A już od pierwszych swoich dni jest zainteresowane wszystkim dookoła. Bardziej lub mniej chętnie słucha, jak rodzice czytają bajki. W pewnym momencie zaczyna zadawać pytania, co tu jest napisane. To już najwyższy czas, aby zapoznać je z alfabetem.


Tak naprawdę, to oswajać dziecko z literkami można już dużo wcześniej. Najlepiej zacząć od najprostszych, najbardziej bliskich słów, czyli na przykład imienia malucha. A można też pobawić się specjalnymi kartami Bardzo proste abecadło.

Z jednej strony mamy rysunek przedstawiający określone zwierzę,


A z drugiej pierwszą literę, na jaką zaczyna się nazwa tego zwierzaka.


Karty są o tyle nietypowe, że chociaż mamy tutaj najbardziej znane zwierzęta, typu tygrys czy hipopotam, to znajdzie się również cykada, emu, aligator czy ukwiał. Raczej rzadko spotykane. A to otwiera kolejne możliwości, bo dziecko poznaje nowych mieszkańców planety.

Jak można się nimi bawić? Na samym początku, kiedy Gałganek miał niecałe dwa lata, jego ulubioną formą zabawy z kartami było pokazywanie dziadkom na skypie rysunku ze zwierzęciem i pytanie, co to jest. Dziadkowie musieli odpowiedzieć poprawnie. Kiedy trzymał kartę obrazkiem do monitora, przed sobą miał stronę z literką. W ten sposób następował ciąg skojarzeń – Cykada to literka C. Oczywiście nie potrafił jej jeszcze nazwać, ale gdzieś już w głowie następowało połączenie tego kształtu z określonym zwierzęciem.

Ze starszymi dziećmi można się bawić już trochę inaczej. Rozłożyć na ziemi karty obrazkami zwierząt do góry i wybierając jedną, pytać dziecko, jaką reprezentuje literkę. I na odwrót. Dla tych, które już uczą się pisać, można zastosować tę zabawę modyfikując ją jedynie w ten sposób, aby nie tylko powiedziało, na jaką literę zaczyna się nazwa zwierzęcia, ale również może ją napisać, a następnie odwracając kartę sprawdzić, czy dobrze zapamiętało.


To tylko kilka przykładów wykorzystania kart z Bardzo prostym abecadłem Agnieszki Bałdygi i Edyty Marszałek. Jeśli macie inne pomysły, podzielcie się nimi pod wpisem.

Wpis bierze udział w wyzwaniu: Dziecinnie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Podziel się swoimi przemyśleniami na temat wpisu. Dziękuję za komentarz:)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...