wtorek, 10 maja 2016

Azazel - Borys Akunin

Styl Borysa Akunina polubiłam czytając trylogię przygód zakonnicy Pelagii (Pelagia i biały buldog, Pelagia i czarny Mnich, Pelagia iczerwony kogut). Jego pomysły, prowadzenie fabuły oraz kreowanie bohaterów sprawiło, że sięgnęłam po pierwszy tom serii o Eraście Findorinie.



Moskwę w 1876 roku dotykają nietypowe samobójstwa. Szczególną uwagę Urzędu Śledczego przykuwa intrygujące zachowanie bogatego młodzieńca, który na oczach wielu osób w parku strzela sobie w głowę.  Tymczasem sprawa wzbudza zainteresowanie kancelisty, ponieważ okazuje się, że samobójca zostawia swój ogromny majątek angielskiej Lady Astair, która niedawno otworzyła w Rosji sierociniec.

Erast Findorin z błogosławieństwem swojego przełożonego zaczyna drążyć temat, który prowadzi go do tajemniczej organizacji o nazwie Azazel. Międzyczasie śledztwo przejmuje Iwan Francewicz Brilling przysłany odgórnie przez generała, a skromny kancelista wyrusza do Londynu.

Borys Akunin świetnie buduje atmosferę tajemnicy, która być może ociera się o zjawiska paranormalne. Główny bohater, sierota, urzędnik czternastej klasy, wiecznie zarumieniony, bez doświadczenia z kobietami ewoluuje w miarę jak rozwijają się wydarzenia. Mogę jednak zapewnić, że nie jest to rewolucja charakteru, bo postać straciłaby wiarygodność. Czytelnik jednak w miarę przewracania kolejnych stron zauważa takie cechy jak spostrzegawczość, dociekliwość w tym nieśmiałym mężczyźnie.

Fabuła w Azazelu wydaje się początkowo na prostą i w zasadzie na prostym pomyśle się opiera. Jednak po drodze następuje wiele zwrotów akcji, zmyłek, ślepych tropów, że mimo wszystko zakończenie może być zaskakujące. Czuję jednak mały niedosyt, ale liczę na to, że podobnie jak w przypadku trylogii, którą czytałam wcześniej, w kolejnych częściach Erast będzie się rozwijał, a fabuła będzie coraz bardziej skomplikowana. 

Wpis bierze udział w wyzwaniach: Rosyjsko mi...! i Historia z trupem.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Podziel się swoimi przemyśleniami na temat wpisu. Dziękuję za komentarz:)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...